W czwartek wieczorem 23 lipca w amerykańskim mieście Lafayette w stanie Luizjana doszło do krwawej strzelaniny w lokalnym kinie "The Grand 16". Wedle doniesień, 58-letni biały mężczyzna otworzył ogień do widzów oglądających komedię romantyczną "Train Wreck" (w polskim przekładzie: "Wykolejona"). Na sali kinowej natychmiast wybuchła panika wywołana nagłym incydentem.

Bazując na informacjach podanych przez tamtejszą policję, można stwierdzić, iż sprawca posługiwał się pistoletem i po dokonaniu masakry popełnił samobójstwo. W wyniku jego zbrodni dwie osoby zginęły, natomiast siedem zostało rannych. Jak dotąd nie ustalono konkretnych motywów działania mężczyzny, które doprowadziły do podjęcia przez niego tak tragicznej w skutkach decyzji.

Historia kołem się toczy

20 lipca 2012 roku w kinie Aurora w stanie Kolorado doszło do podobnej strzelaniny, w wyniku której zamaskowany morderca zabił 12 osób i zranił aż kilkadziesiąt. Czwartkowa zbrodnia w Luizjanie to już kolejny tego typu incydent w #USA, który zaostrza w społeczeństwie dyskusję na temat prawa do posiadania broni palnej. Jednym z największych zwolenników ograniczenia dostępu do broni jest, między innymi, obecny prezydent Stanów Zjednoczonych, Barack Obama.

Poważna deklaracja

W ostatnim wywiadzie dla BBC #Barack Obama otwarcie wypowiedział się na temat swoich porażek oraz sukcesów w czasie trwania prezydentury. Z największym ubolewaniem skomentował wątek posiadania broni palnej, który jego zdaniem stanowi jedną z najpoważniejszych kwestii społecznych do rozwiązania w USA. Biorąc pod uwagę fakt, że niedawna strzelanina w kinie miała miejsce po udzieleniu wywiadu, stanowisko Prezydenta może jedynie się zaostrzyć, a co więcej - zyskać mocniejszy wydźwięk emocjonalny.

Barack Obama stwierdził: "Jeśli popatrzymy na liczbę Amerykanów, którzy zginęli wskutek terroryzmu od zamachów z 11 września, to było ich mniej niż 100. Tymczasem w wyniku masowych morderstw z użyciem broni palnej zginęły od tego czasu dziesiątki tysięcy Amerykanów. Niemożność zmiany prawa w tym względzie jest dla mnie niewątpliwie powodem do zmartwień, ale nie oznacza to, że przestanę działać w tym kierunku w pozostałych 18 miesiącach mojej prezydentury"

Źródło: Wirtualna Polska oraz Interia. #zabójstwo