O tej sprawie mówiło się nie tylko w Polsce i Wielkiej Brytanii. Szczegóły tragicznej śmierci małego chłopca z Polski, którego w bestialski sposób torturowali własna matka i jej partner, poznali czytelnicy i widzowie na całym świecie. Teraz nastąpił dramatyczny epilog tej szokującej historii.

Matka głodziła własne dziecko

Gdy po raz pierwszy dowiedzieliśmy się, jaki los spotkał zaledwie 4-letniego Daniela Pełkę, trudno było uwierzyć. Brutalne zachowania pary z Polski skierowane wobec dziecka wzbudzały odrazę. Niestety, nikt w porę nie pomógł chłopcu, który przez kilka lat był ofiarą szokujących praktyk swojej matki i jej partnera.

Sędzia wydający wyrok w tej sprawie nie ukrywał wzruszenia, opisując działania zabójców. To, co przeżył Daniel, określono mianem niewyobrażalnego okrucieństwa. Zgodnie z raportem przedstawionym w trakcie procesu, dziecko było głodzone do tego stopnia, że kradło jedzenie kolegom ze szkoły, a w ekstremalnych przypadkach wyjadało fasolki zasadzone w doniczkach.

Gdy Daniel wracał do domu, było jeszcze gorzej. Matka zamykała go w pokoju bez okien i klamek, nie podawał mu żadnych pokarmów i płynów. Gdy dziecko płakało, podtapiała je w wannie. Zmuszała je również o jedzenia soli. Partner kobiety bił chłopca i ostatecznie to spowodowało jego śmierć.

W szkole nikt niczego nie zauważył

Śmierć Daniela była szokiem dla Brytyjczyków, którzy oskarżyli nauczycieli chłopca o brak reakcji. Wszyscy zadawali sobie pytanie - jak to możliwe, że nikt nie zauważył problemów chłopca, który słaniał się na nogach, wyglądał jak ofiara obozu koncentracyjnego i kradł jedzenie kolegom? Szkoła broniła się, twierdząc, że to rodzice Daniela uśpili ich czujność - jego niską wagę tłumaczyli problemami żywieniowymi. W chwili śmierci, chłopiec ważył niecałe 10 kilogramów, czyli tyle, ile zdrowe, półtoraroczne dziecko.

W trakcie procesu para wzajemnie oskarżała się o przemoc wobec dziecka. Jednak wiadomości, jakie obie przesyłali, były dowodem na umyślne działania obu osób. Feralnego dnia, gdy Daniel nie wytrzymał brutalnego pobicia, kobieta napisała do swojego partnera: "Jest nieprzytomny, bo niemal go utopiłam. Mam trochę spokoju".

30 lat więzienia

W sierpniu 2013 roku sąd w Birmingham nie miał wątpliwości - Magdalena Ł. i jej partner Mariusz K. byli winni zabójstwa dziecka kobiety. Mimo prób odwołania się od wyroku, para miała spędzić w więzieniu nie mniej niż 30 lat. Prawdopodobnie kobieta nie wytrzymała presji ciążącej na dzieciobójczyni i targnęła się na swoje życie.

Według informacji przekazanych przez Daily Mirror, Magdalenę Ł., która odsiadywała wyrok w więzieniu Foston Hall, znaleziono martwą w jej celi o godz. 7.15 we wtorek. Władze więzienia zapewniają, że przeprowadzona zostanie sekcja zwłok i dopiero wówczas poznamy ostateczny raport.

To nie jedyny przypadek morderstwa, dokonanego przez naszych rodaków w Wielkiej Brytanii. Kilka tygodni temu w Londynie znaleziono ciało kobiety z Polski, zamordowanej przez jej partnera, Polaka. #Wyspy Brytyjskie #emigracje #morderstwo