Egipt to jeden z najpopularniejszych kierunków wakacyjnych wyjazdów Polaków. Tymczasem Ministerstwo Spraw Zagranicznych przestrzega naszych turystów przed wyjazdami do kurortów nad Nilem. W tym kraju panuje bowiem wysoki poziom zagrożenia atakami terrorystycznymi. Wzrósł on także po serii zamachów na turystów odpoczywających w Tunezji.

Po krwawych zamachach na plaży w kurorcie Susa większość polskich biur turystycznych odwołała wyjazdy do Tunezji. Tymczasem podróże do Egiptu nadal cieszą się sporym zainteresowaniem. Wakacje na egipskich plażach polscy turyści wybierają głównie ze względu na ceny. Tu jest nieco taniej niż w równie popularnej Grecji. Sytuacja  w Grecji jest także niestabilna, jednak nie ze względu na zagrożenie terroryzmem, a kryzys finansowy i wiszącą nad tym krajem groźbą bankructwa.

Egipt - "nie podróżuj"

Spragnionych egipskiego słońca może czekać jednak przykra niespodzianka. Ich wymarzony urlop może bowiem nie dojść do skutku. MSZ wprowadziło ostrzeżenie dla udających się do tego kraju. Resort spraw zagranicznych nadał Egiptowi status "nie podróżuj". Obejmuje on całe terytorium tego kraju, łącznie z kurortami. Zagrożenie w Egipcie wzrosło w związku z eskalacją konfliktu na półwyspie Synaj. "W związku z ostatnimi wydarzeniami w Tunezji oraz zaostrzeniem walk na półwyspie Synaj, na podstawie informacji o bezpieczeństwie w Egipcie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaleca powstrzymanie się od podróży do tego kraju, także do kurortów położonych nad Morzem Czerwonym" - czytamy w oświadczeniu opublikowanym na stronie MSZ.

Ministerstwo zaleca także osobom już przebywającym na terytorium Egiptu bieżące monitorowanie sytuacji i zgłaszanie swojej obecności w tym kraju polskim władzom za pośrednictwem systemu Odyseusz.

Jechać czy zostać?

Decyzja MSZ wywołała konsternację u osób planujących w najbliższym czasie wyjazd do Egiptu. Niektórzy zastanawiają się, co robić z już wykupionymi wycieczkami. "Muszę się poradzić. Moi rodzice za ponad tydzień mają planowany wylot do Sharm el Sheikh w Egipcie. Tu pojawia się pytanie - jak wy byście postąpiły w takiej sytuacji? Biuro podróży milczy. Mówi że to indywidualna decyzja. Rodzice się głową co zrobić, nawet nie wiem, co mogę im doradzić" - żali się na jednej z grup dyskusyjnych na Facebooku internautka Klaudia.

Niepokój turystów jest tym większy, że niektóre biura podróży zapowiedziały, że odwołują planowane wcześniej wycieczki do Egiptu. Tak zdecydowało chociażby biuro TUI, jeden z największych operatorów wycieczek turystycznych w Polsce. "W związku z komunikatem MSZ o ostrzegającym przez podróżowaniem do Egiptu, w tym do kurortów nad Morzem Czerwonym - zarząd TUI Poland podjął decyzję o wstrzymaniu sprzedaży ofert wakacyjnych i odwołaniu wszystkich imprez turystycznych do Egiptu do końca sezonu letniego" - czytamy w oświadczeniu firmy.

W zamian za odwołane wyjazdy do Egiptu TUI proponuje swoim klientom zmianę kierunku wakacyjnej wyprawy w bardziej bezpieczne rejony świata, a dostępne w ofercie biura. Turystom, którzy już są w Egipcie nie grozi jednak przyspieszona ewakuacja z tego kraju. Urlop ma się zakończyć planowo.

Co zrobić, jeśli już wykupiło się wycieczkę do któregoś z egipskich kurortów? Jeśli operator nie zadecydował inaczej, nie ma potrzeby jej odwoływania. Polski MSZ zaleca jednak szczególną ostrożność oraz bieżące monitorowanie sytuacji. Zaleca się też ścisłe stosowanie się do zaleceń miejscowych służb porządkowych oraz rezydentów reprezentujących biura na miejscu. Warto też zarejestrować swój pobyt w systemie Odyseusz. Jest to serwis internetowy stworzony przez MSZ, który pozwala zlokalizować polskich obywateli przebywających na danym terenie. Dzięki systemowi polskie służby konsularne mogą ustalić miejsce pobytu polskich obywateli i w razie potrzeby udzielić im pomocy. #Terroryzm #Tunezja #turystyka