Jeszcze rok temu, podobnie jak w przypadku informacji na temat statystyk dotyczących przestępczości w Denver, zwolennicy legalizacji marihuany informowali o spadku ilości śmierci w wyniku wypadków samochodowych. Najnowsze dane wskazują jednak zgoła odmienną sytuację.

Statystyki mówią same za siebie

Z danych Departamentu Transportu w stanie Colorado wynika, że w 2013 roku odnotowano 481 ofiar wypadków śmiertelnych. Rok później, w 2014 roku (czyli w roku, w którym zalegalizowano marihuanę) na drogach "Stuletniego Stanu" zginęło 488 osób - to największa liczba śmierci na drodze od 2008 roku. Z kolei w połowie 2015 roku naliczono już 235 wypadków śmiertelnych - o 10% więcej, niż w tym samym okresie w 2014 roku.

Natomiast z danych Departamentu Policji w Denver wynika, że w ciągu ledwie roku odnotowano ponad dwukrotnie więcej przypadków jazdy pod wpływem marihuany. W 2013 roku w Denver takich przypadków było 26, a w 2014 aż 61.

Wpływ marihuany na kierującego pojazdem

Narodowy Instytut ds. Nadużywania Narkotyków pochwalił się nowymi wynikami badań dotyczącymi wpływu marihuany na umiejętności kierowania pojazdami. Uczestnicy testu wykonali po sześć 45-minutowych przejażdżek symulatorem. Badacze zwracali uwagę na 250 parametrów określających zdolności kierowania pojazdami. Największym zainteresowaniem naukowców cieszyło się zjawisko kołysania się pomiędzy pasami ruchu. Okazuje się, że wysokie stężenie alkoholu w organizmie w dużo większym stopniu (niż marihuana) wpływa na tego typu zachowanie u kierowcy. #legalizacja marihuany #narkotyki