Jak podaje brytyjski detektyw-amator Macer Gifford, na plaży w miejscowości Amara (wybrzeże czarnomorskie) kręcił się ostatnio jeden z najbardziej osławionych katów #ISIS. Pasaliasi Isde, który przechwalał się na Facebooku swoimi wyczynami, pokazując zdjęcia, które sobie zrobił wśród uciętych głów i drgających jeszcze zwłok zakładników i jeńców, opalał się na plaży. Przechwalał się aż mu skasowano konto. Obecnie odpoczywa w rodzinnej Turcji po ciężkim trudzie na chwałę Allacha albo... Można się domyślić, co planuje.

Kolejny kamyk w mozaice współpracy państwa tureckiego z Państwem Islamskim

Isme, który zamieścił swoje zdjęcia w workowatych spodenkach, sięgających po kolana, ogolony na gładko i ostrzyżony na łyso, na nowym, fałszywym koncie na FB, pozował na plaży w Amara. Gifford, który walczył przeciw IS jako cudzoziemski ochotnik w kurdyjskiej armii powstańczej podsumował sprawę krótko: "Te zdjęcia to w najlepszym wypadku wielki wstyd dla władz tureckich. W gorszym potwierdzają pojawiające się raz po raz oskarżenia, że Turcja pozwala swobodnie przemieszczać się bojownikom Państwa Islamskiego po swoim terytorium."

(Jihadi in his swimming trunks: The chilling photo of an ISIS terrorist posing on the beach at a holiday resort in TURKEY, "Daily Mail")

Brytyjskie MSZ ostrzega przed zbliżającymi się jatkami turystów w Turcji

Rząd w Londynie ostrzegł przed podróżowaniem po Stambule przy pomocy tamtejszej komunikacji miejskiej. Jak ujawnił przeciek treści dokumentów operacyjnych tureckiej policji, działa tam siatka terrorystyczna, przygotowująca rzezie na przystankach autobusowych i w samych autobusach. Podobno nie wiadomo jeszcze czy chodzi o dżihadystów, komunistów czy ultraradykalnych Kurdów.

Pojawia się pytanie, czy nie wystarczy ruszyć głową? Coś, czego nie zrobili ludzie przyjeżdżający do Tunezji po pierwszym zamachu, po czym zginęli albo ledwo przeżyli drugi. Z drugiej strony chodzi tu o pewien, społeczno-polityczno-gospodarczy węzeł gordyjski. Bojkotując ośrodki turystyczne krajów muzułmańskich Europejczycy utrudniają sytuację materialną ich ludności. To zaś ułatwia przeciąganie jej na stronę "wojowników świętej wojny". Zdaniem niektórych obserwatorów sceny bliskowschodniej Turcja poszła na układy z ISIS w zamian za święty spokój, ale teraz i tak go nie ma, bo w imię tego samego celu musiała pójść na układy z Kurdami...

Węzeł gordyjski czyli obie ręce przywiązane do pleców

Jak to teraz rozplątać? Aleksander Wielki poradził sobie ze splątanymi węzłami przecinając je mieczem. Lenin jest autorem ponurego dowcipu, jakoby kapitaliści byli gotowi sprzedać nawet sznurek, na którym zostaną powieszeni. Szubienica to też węzeł, którego po zaciśnięciu raczej nie da się rozplątać. Wiele milionów ludzi w Europie wychowano tak, że z nożem na gardle będą jeszcze kombinować, czy opłaci im się powiedzieć coś, co najpewniej nie spodoba się katu.

Węzeł gordyjski arabskiego i islamistycznego terroru został zaplątany w chwili, gdy mocarstwa zachodnie wyraziły zgodę na przejęcie wszystkich zysków z ropy naftowej przez bliskowschodnich despotów i dyktatorów. Po dojściu do wniosku, że zajęcie siłą pól naftowych im się nie opłaca. Mussolini, który przewidział czarnego prezydenta Stanów Zjednoczonych, być może umiałby powiedzieć, czy to jest miejsce, w którym można zastosować macedońskie metody. Kalkulując jednak z uwzględnieniem czynników, jakimi są cena ropy naftowej i Rosja... Tudzież koszt wakacji na Mauritiusie i w Turcji... #Facebook #turystyka