Idąc za ciosem zwycięstwa, jakim było przyjęcie przez Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych Ameryki małżeństw homoseksualnych, demokraci proponują rezygnację z używania słów "mąż" i "żona" w prawie federalnym.

Pomysł ten ma na celu wyeliminowanie z urzędniczego słownika dotyczącego małżeństw słów podkreślających płeć. Jedynym stanem w USA, który już tego typu prawo zatwierdził jest Kalifornia. Demokraci pod przywództwem Lois Capps chcą by tego typu zapis został przyjęty przez wszystkie pozostałe stany.

Demokraci uważają, iż słowo "mąż" czy "żona" mogą obrażać małżeństwa homoseksualne. Prostym zabiegiem, by uniknąć konfliktów ma być używanie określenia "spouse" (małżonek - w języku angielskim w przeciwieństwie do polskiego bez określenia rodzaju).

Tego typu rezygnacja z używania pewnych słów w języku urzędowym z pewnością nie należy do precedensów. Przykładowo w przeszłości w lotnictwie posługiwano się określeniem steward i stewardesa. Obecnie mówi się "flight attendant". Podobnie z określeniem "spokesman", którym określa się rzecznika prasowego. Obecnie powszechne w użyciu jest słowo "spokesperson", które tak samo, jak w przypadku słowa małżonek (spouse) nie określa rodzaju. #małżeństwo #małżeństwo homoseksualne