26-letni mężczyzna urządził dziś (20.06.2015) prawdziwą masakrę na ulicach Grazu w Austrii. Najpierw wjechał swym terenowym samochodem do centrum miasta, gdzie ruch jest normalnie zakazany, a następnie zaczął pędzić po zatłoczonym chodniku, gdzie - jak informują władze - celowo potrącił wielu spacerowiczów. Miał jechać z prędkością powyżej 100 kilometrów na godzinę. Taranowani ludzie tłukli przednią szybę lub przelatywali nad dachem wozu. 

W pewnym momencie wyskoczył z auta z nożem w dłoni i zaczął atakować losowych przechodniów. Zabił w sumie 3 osoby, w tym 7-letniego chłopca, a 34 zranił. Stan 10 z nich określany jest jako krytyczny.

Jednym z wielu świadków wydarzenia był sam burmistrz Grazu Siegfried Nagl, który przejeżdżał nieopodal miejsca zdarzenia na skuterze i widział, jak pod koła samochodu wpadła kobieta.

Sytuacja opanowana

Policji udało się obezwładnić i pojmać szaleńca dopiero, gdy ten opuścił samochód. Po zatrzymaniu nie stawiał oporu władzom. Ustalono, że jest Austriakiem o bośniackich korzeniach. Na miejsce wypadku dotarło 60 karetek i 4 śmigłowce. Sytuacja została opanowana.

Swe współczucie dla ofiar wyrażają austriaccy politycy. Kanclerz Austrii Werner Faymann podziękował służbom ratunkowym za zaangażowanie i pomoc. Burmistrz Nagl rozkazał w geście żałoby wywiesić czarne flagi na wszystkich budynkach miejskich oraz odwołał wszelkie masowe imprezy i wydarzenia kulturalne. 

Atak terrorystyczny?

Na chwilę obecną wyklucza się możliwość celowego i zaplanowanego zamachu. Morderstwa prawie na pewno nie były motywowane pobudkami etnicznymi, religijnymi czy politycznymi. Co zatem skłoniło 26-latka do urządzenia jatki rodem z gier komputerowych?

Przypuszcza się, że powodem była kumulacją frustracji w życiu osobistym. Jego zachowanie tłumaczy się poważnymi zaburzeniami psychicznymi, wynikłymi z trudnej sytuacji rodzinnej. Ze wstępnych informacji wynika, że sprawca jest żonaty, ma dwójkę dzieci i pracuje jako kierowca ciężarówki.

źródła: pap.pl, abcnews, cnn, tvn24 #morderstwo #Terroryzm #zamach