Stratfor - jeden ze słynniejszych ośrodków analitycznych na świecie, mający swoja siedzibę w Teksasie - w ciągu ostatnich kilku miesięcy wielokrotnie przedstawiał warianty, dotyczące wojny na Ukrainie oraz roli rosyjskich żołnierzy w tym konflikcie.

Badania są szokujące

Analitycy i naukowcy z ośrodka Stratfor przestrzegają, że konflikt z Ukrainą będzie tylko przystankiem dla Rosji i prezydenta Putina. Z raportu ośrodka badań wynika, że #Rosja mogła opracować sześć różnych wariantów rozwoju dotychczasowego konfliktu - w tym również przesunięcia linii frontu o wiele kilometrów na zachód.

Warianty rozwoju sytuacji

W pierwszej wersji Rosja miałaby utworzyć lądowy korytarz nad brzegiem Morza Czarnego aż do zajętego w zeszłym roku Półwyspu Krymskiego.

Drugi wariant przewiduje utworzenie jeszcze dłuższego korytarza aż do prorosyjskiego Naddniestrza, które najprawdopodobniej zostałoby zaanektowane przez Rosję. Oznaczałoby to odcięcie Ukrainy od dostępu do morza.

Trzeci wariant przewiduje oparcie linii frontu o rzekę Dniepr i zagarnięcie połowy Ukrainy. Eksperci przewidują, że Władimir Putin potrzebowałby aż dwieście sześćdziesiąt tysięcy żołnierzy i najemników.


Trzy kolejne warianty rozwoju sytuacji są mniej spektakularne. Dwa z nich mówią o tym, że Rosja rozszerzy obszar swojej okupacji na całe dwa obwody Doniecki i Ługański, jednakże utrzymanie okupacji na tak dużym terytorium wymaga wielkiej liczby żołnierzy. Ostatnia ewentualność to jedynie zwiększenie liczby prowokacji ze strony Rosjan.

Sankcje Kijowa i UE

Jednakże pomimo zagrożenia władze w Kijowie zapewniają, że są gotowe na każdą ewentualność. Unia europejska broni Ukrainy i już zapowiada, że w związku z dalszymi ruchami wojsk i niewypełnianiem postanowień z Mińska przedłuży sankcje wobec Federacji Rosyjskiej.

Szef rosyjskiej dyplomacji już zapowiada, że Rosja zastosuje zasadę wzajemności i zaostrzy dotychczasowe sankcje wobec Zachodu. Dodaje też, że sankcje szkodzą Rosji a także krajom, które sankcje nakładają.

Źródła własne
#Ukraina