W ubiegłym miesiącu moskiewskie metro obchodziło osiemdziesiątą rocznicę powstania. Obchodom towarzyszyła uroczysta prezentacja zabytkowych wagonów metra. Na czas uroczystości leciwe pociągi wprowadzono na nowo do użytku na tak zwanej obwodnicy - okrągłej linii metra znaczącej sam środek podziemnej sieci komunikacyjnej. Już na kilka dni przed rocznicą w jednym z pociągów prezentowano fotograficzną historię powstania metra, zaś na stacji Partizanskaja obejrzeć można było wystawę starych wagonów.

Architektoniczne dzieło

A trzeba przyznać, że jest co celebrować. Moskiewski transport podziemny to imponująca konstrukcja, w której wystroju króluje utożsamiany z Rosją przepych. Rozmach samego przedsięwzięcia jakim jest metro może przytłaczać, jeśli zauważyć, że długość połączeń przekracza 300 kilometrów. Każda stacja różni się aranżacją od innych, niektóre z przystanków bardziej przypominają muzeum, operę, czy pałac niż dworzec kolejowy. Dziwi to tym bardziej, że w wielu miastach na świecie metro traktowane jest jako najtańszy środek transportu. W Nowym Jorku i Paryżu, podziemne pociągi są tak zaniedbane, że na dobre zadomowiły się w nich szczury.

Tymczasem przy budowie moskiewskiego metra wykorzystano między innymi takie materiały jak barwione szkło, stal nierdzewna, ceramika, marmur czy granit. Nic dziwnego, że metro stało się jedną z atrakcji turystycznych stolicy Rosji. Przejażdżka podziemną koleją jest też nie lada gratką dla miłośników historii. W licznych zakątkach linii można znaleźć portrety przywódców poprzedniego ustroju i sowieckie symbole.

Tajemnica Metro-2

Nie ma chyba niczego nadzwyczajnego w stwierdzeniu, że przedsięwzięcie na tak wielką skalę kryje tajemnice. Zaskoczeniem jest natomiast fakt, że jedną z tych tajemnic jest oddzielna, tajna sieć metra. Dokładnie - nie linia, a sieć. Metro-2 to przez wiele lat utrzymywany w tajemnicy projekt alternatywnej drogi transportu po Moskwie przeznaczony wyłącznie dla użytku władz. Chociaż jej oficjalne plany nigdy nie zostały udostępnione, na podstawie zeznań osób wtajemniczonych można stwierdzić, że sieć składa się z trzech linii.

Pierwsza linia moskiewskiego metra powstała w 1935 roku, prace nad rozbudową zostały jednak wstrzymane na czas wojny. Po tym jak sytuacja uspokoiła się, wznowiono tworzenie podziemnego transportu i prawdopodobnie właśnie wtedy przystąpiono do budowy pierwszej linii Metra-2. Źródła spierają się jednak co do daty uruchomienia pierwszego tajnego tunelu. Chociaż większość wskazuje na 1947 rok, niektórzy historycy sugerują, że tunele Metra-2 powstawały równolegle do oficjalnych. Smaczku tej teorii dodaje wydana w 1955 roku powieść "Kontrola" autorstwa byłego radzieckiego agenta Wiktora Suworowa, który opisał podziemne miasto stworzone dla bezpieczeństwa i ewentualnej ewakuacji rządu.

Budowa Metra-2

Pierwsza linia Metra-2 ma jakoby rozpoczynać się od stacji położonej pod biblioteką imienia Lenina, która była siedzibą pierwszego i kolejnego prezydenta Związku Radzieckiego, a obejmować ma inne strategiczne punkty miasta. Do owych punktów należą na przykład Akademia Federalnej Służby Bezpieczeństwa oraz Centrum Koordynacji Lotów Kosmicznych Wojsk Kosmicznych.

Druga linia, według przekazów uruchomiona w 1987 roku to tunel długości sześćdziesięciu kilometrów, łączący Kreml z zapasowym punktem dowodzenia Sztabu Generalnego, ukrytym w rządowym pensjonacie Bor. Istnieją przekazy mówiące, że linia jest tak naprawdę dłuższa aż o 74 kilometry i łączy Kreml z kompleksem dowodzenia Woronowo.

Trzecia z linii Metra-2 również odjeżdża z Kremla, skąd kieruje się do siedziby FSB oraz sztabu Ochrony Przeciwlotniczej Moskiewskiego Okręgu Wojskowego. Ponadto, w Metrze-2 stworzono również dwa tunele samochodowe powstałe jeszcze przed drugą wojną światową.

W planach przewidziana była również budowa czwartego tunelu. Informacje o tym w 1997 roku zdradził jeden z byłych współpracowników rządu. Nikomu nie udało się jednak potwierdzić, czy taka linia faktycznie powstała. Sądząc po sprawności z jaką Rosjanie zbudowali ukrytą sieć ewakuacyjną, bardzo możliwe, że istnieją już cztery linie.

Tajne tunele to nie mit

Informacje te można by włożyć między bajki, gdyby nie ich źródło. Władimir Szewczenko, były doradca prezydencki w Rosji, w 2004 roku potwierdził istnienie sieci. Oprócz niego o Metrze-2 mówili rosyjski deputowany Igor Malaszenko oraz były mer Moskwy, Gawrił Popow. Według częściowo ujawnionego raportu amerykańskiego Departamentu Obrony z 1991 roku, tunele są połączone z główną siecią metra i chociaż z głównej sieci nie można przedostać się do Metra-2 to w razie zatrzymania ruchów pociągów publicznych sytuacja odwrotna byłaby możliwa.

Najwyraźniej metro moskiewskie może być symbolem Rosji nie tylko przez swoje bogato zdobione wnętrza. Gotowość rządu rosyjskiego do odparcia ewentualnych ataków i odpowiedzi na nie jest wielce niepokojąca i każe zastanowić się nad intencjami władz. Dla porównania, jedyna i oficjalna sieć metra w Polsce ma tylko dwie linie. #Europa Wschodnia #Rosja #Władimir Putin