Polacy nie mają ostatnio dobrej prasy za granicą. Kilka tygodni temu informowaliśmy o wybrykach polskich turystów w Turcji, którzy pijani zdemolowali komisariat i pobili kilka osób. Później głośno było o złej opinii, jaką o imigrantach z Polski mają brytyjscy dziennikarze. Często w gazetach na Wyspach można przeczytać o nieuczciwym i gorszącym zachowaniu naszych rodaków, którzy powodują, że czasami wstyd przyznać się, że jest się z Polski. Niestety, po raz kolejny Polak nie popisał się na emigracji. Tym razem nie tylko głupotą, ale i brakiem wyobraźni.

Głupota do kwadratu

Portal Londynek.pl informuje o wyczynach Michała G., złodzieja z Polski, który w krótkim czasie w wyniku nieuczciwego procederu zebrał oszałamiającą sumę ponad 80 tysięcy funtów. Informację o przestępcy jako pierwszy podał London Evening Standard. Polak miał dopuścić się czterech rabunków i kolejnych, na szczęście nieudanych, prób napadu.

30-letni złodziej włamywał się do budynków w Londynie, głównie w bogatych dzielnicach Hammersmith i Manor Park, skąd kradł wszelkie wartościowe przedmioty. Gdy policja nakryła złodzieja w jego domu, wśród łupów znaleziono m.in. biżuterię, kamery i aparaty, konsole do gry, a także drogie pióra. Jak poinformował policjant prowadzący sprawę, Robert Rodak, tylko jeden ze skradzionych przedmiotów - spinka, był warty aż 1200 funtów.

Zapuszkowany!

Informacja o złodzieju z Polski niestety nie należy do rzadkości. Londyńska policja często podaje do wiadomości informacje o kolejnych przestępcach znad Wisły, którzy swoją działalność przenieśli nad Tamizę. Jednak Michał G. wyróżnia się w tej grupie ze względu na wyjątkowe połączenie chamstwa i głupoty.

Złodziej z Polski wpadł w ręce policji z powodu własnego niedopatrzenia. Na miejscu przestępstwa śledczy znaleźli bowiem puszki po polskim piwie Okocim, co już znacznie ograniczyło zakres podejrzanych. Prowadzący sprawę policjanci zlecili również badanie DNA, dzięki czemu mogli udowodnić winę Michała G.

Brytyjski sąd nie miał wątpliwości co do winy Polaka i skazał go na karę 2 lat pozbawienia wolności. #Wyspy Brytyjskie #emigracje