Wywiad #USA posłużył się tym razem niemieckim wywiadem zagranicznym (BND). Próba szpiegostwa dotyczyła niemieckiego giganta, który miał przekazywać agencji rosyjskiej technologie łączności wywiadowczej. Przedstawiciel firmy zaprzecza i oznajmia, że nic nie wiadomo o faktach, które mogłyby uzasadniać działanie wywiadu.

USA szpiegują giganta

Wywiad USA próbował przy pomocy niemieckiego wywiadu zagranicznego (BND) szpiegować Siemensa ze względu na partnerstwo umowne niemieckiego koncernu z rosyjską Federalną Agencją Rządowej Łączności i Informacji (FAPSI) - podał "Bild am Sonntag" w niedzielę.

Niemiecki rząd zapewnia, że poza inwigilacją EADS i Eurocopter nie ma przesłanek do gospodarczego szpiegostwa na większą skalę. Jednak sprawa może okazać się problematyczna dla kanclerz Angeli Merkel.

"Der Spiegel" na stronie internetowej umieścił fragment rozmowy z Edwardem Snowdenem. Były pracownik CIA ujawnił wcześniej (niemal dwa lata temu) dokumenty Agencji Bezpieczeństwa Narodowego z USA. Snowden stwierdził, że amerykańskie służby dalej dopuszczają się szpiegostwa gospodarczego. Ostatnie doniesienia o współpracy wywiadu Niemiec z NSA uwiarygadniają te przypuszczenia.

USA inwigilują polityków

Według niemieckiej opozycji oraz mediów wywiad w Niemczech od lat pomaga amerykańskim służbom specjalnym. Pomoc polegać miała w umożliwianiu inwigilacji polityków innych krajów, takich jak Francja czy Austria, a także Komisji Europejskiej. Amerykańskie służby szpiegować też miały międzynarodowe koncerny.

Za brak reakcji na działania NSA "oberwało się" ministrowi spraw wewnętrznych Niemiec Thomasowi de Maiziere. Jest on bliskim współpracownikiem kanclerz Merkel, nie mógł więc nic o sprawie nie wiedzieć. Co więcej, rzekomo wprowadzał w tej sprawie w błąd parlament Niemiec.

Snowden i selektory

Amerykanie sporządzają listę tak zwanych selektorów - numery telefonów i adresy IP komputerów. Służą one do kontrolowania połączeń w internecie. Opozycja w Niemczech chce upublicznienia tej listy wraz z hasłami używanymi przez BND. Waszyngton i Berlin już rozmawiają w tej sprawie.

Współpraca z USA jest wartościowa, a kooperacja między służbami konieczna wobec zagrożeń terroryzmem - broni tej współpracy kanclerz Merkel. Współpraca tak, ale z pewną korektą: do takich wniosków doprowadziły Niemców informacje przekazane bez mała dwa lata temu przez Edwarda Snowdena. Wyjawił on tajne amerykańskie informacje dotyczące masowego inwigilowania obywateli i instytucji przez NSA. Potem uciekł do Hongkongu, a następnie do Rosji. #Unia Europejska #Angela Merkel