Nieszczęścia chodzą parami. Prócz w istocie lewackich rządów w przytłaczającej większości państw zachodnich mamy jeszcze podobnego im papieża. Franciszek już w czerwcu pokaże nam właśnie takie oblicze. Pisze o tym m. in. Ulli Kulke w artykule p. t. Im Vatikan und beim Klima ist alles erlaubt (W Watykanie i w sprawie zmian klimatu wszystko wolno), opublikowanym na portalu Politycznie Niepoprawni, związanym z ruchem PEGIDA. Jeśli sprawdzą się te przewidywania, to w lecie bieżącego roku katolicy przeciwni przekrętowi globalnego ocieplenia oraz niekontrolowanej imigracji będą musieli się nad sobą zastanowić. Czy zdradzić swoje przekonania czy popaść w konflikt z hierarchią kościelną?

Konferencja klimatyczna w Watykanie

We wtorek w Stolicy Apostolskiej miała miejsce wymiana zdań na ten temat, przedstawiona jako konferencja międzynarodowa. Podano tylko ogólnikowe dane na temat tego, co było jej przedmiotem. Można co najwyżej obejrzeć i wysłuchać przemówień genseka ONZ Ban Ki-Moona oraz samego papieża, wygłoszonych na otwarcie. Sekretarz generalny i głowa Kościoła Rzymsko-Katolickiego (dalej: KRK) wypowiedzieli szereg gładkich zdań, które wydają się w miarę słuszne i które... Można rozumieć na wiele różnych sposobów.

Rzekoma wina białego człowieka

Papież Franciszek nie ukrywa, że przy pisaniu swojej encykliki zasięga rady naukowców i teologów. Jest zatem rzeczą istotną kto mu doradza. Jeden z tych ludzi wypowiedział się dla radia. Veerabhadran Ramanathan jest profesorem Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego, a zarazem członkiem Papieskiej Akademii Nauk. W wywiadzie dla sekcji angielskiej Radia Watykańskiego powiedział m. in.: "Nie podejmujemy żadnych działań [?! - GW], aby zapobiec zmianie klimatu mimo miażdżących dowodów naukowych. [...] Ta sprawa nabrała wymiaru dylematu w dziedzinie wiary i moralności. [...] Jej wymiar moralny jest związany z ważnym zagadnieniem odpowiedzialności za gazy cieplarniane, które wydala do atmosfery miliard ludzi spośród najbogatszych społeczeństw, a przez które cierpią trzy miliardy najbiedniejszych."

(Pontifical Academies host conference "Protect the Earth, Dignify Humanity", sekcja angielska Radia Watykańskiego)

Pisałem już o tym, do jakiego stopnia wątpliwa jest wina białych za stan, do jakiego doszła Afryka razem z Bliskim Wschodem. Z kolei wspomniany Ulli Kulke ocenia: "Skoro argumentacja oparta na odnoszeniu się do epoki imperiów kolonialnych, która minęła pół wieku temu, już nie działa, to trzeba znaleźć coś nowego. Coś, co pozwoli nadal narzucać nam poczucie winy za wydarzenia w Afryce i fatalny stan tamtejszych państw. Musimy zatem chyba jednak spodziewać się świętoszkowatych, a zarazem bezpodstawnych twierdzeń na temat tego stanu i zmiany klimatu."

Reklama islamu jako proekologicznej religii pokoju

Na tym ogniu da się upiec niejedną pieczeń. Nie powinno zatem dziwić, że również nasi "młodsi bracia w wierze" korzystają z okazji. W celu zareklamowania religii mahometańskiej jako nakazującej chronić przyrodę przybył z Indonezji Din Syamsuddin. Ten szef niezwykle wpływowej w tym kraju organizacji społeczno-polityczno-religijnej Muhamadija (Muhammadiya) to postać nietuzinkowa. Zamienił tę organizację, która od paru pokoleń skupiała umiarkowanych muzułmanów, w zwartą armię islamskich radykałów. Odnośnie jego wystąpienia na konferencji klimatycznej w Watykanie, jakoby Koran nakazywał chronić wszystko co żyje... Chciałoby się powiedzieć; uwierzymy kiedy zobaczymy jak ustały pogromy chrześcijan i innych mniejszości religijnych na Wyspach Sundajskich.

Czy biali ludzie są uprzywilejowani i obrzydliwie bogaci?

Zapewne można tak pomyśleć przyjechawszy z jakiejś lepianki w Nigrze do śródmieścia Paryża, na nowojorski Manhattan czy też ujrzawszy dzielnicę banków we Frankfurcie nad Menem. Nie odnosząc się jednak bezkrytycznie do tego świata oraz modnych w nim obecnie ideologii wypada zapytać: czy jest tak rzeczywiście? Czy to aby prawda, co powiedziała widoczna głowa KRK na widok uchodźców wyłowionych przez włoską marynarkę wojenną? Franciszek oznajmił mianowicie, podpisując się pod twierdzeniem o bogatej Północy i biednym Południu: "Odzwyczailiśmy się płakać w bezsilnej rozpaczy."

(YouTube: What will Pope Francis and UN Secretary General, Ban Ki-Moon, talk about?, 53 sekunda)

Warto zapytać: Naprawdę Wasza Świątobliwość?! Czy gorzkie łzy nie są udziałem tych, co naprawdę nie mogą dostać ani pracy ani zasiłku pozwalającego na przeżycie? Nie mogą dostać pracy, bo każdy kolejny rząd w naszym kraju zarzyna gospodarkę narodową zbójeckimi podatkami i świadczeniami na ubezpieczenia społeczne, na "ratowanie klimatu", na darmowe mieszkania dla rozmaitych tzw. uchodźców. Brak im środków do życia, bo każda władza nie zwraca tych podatków społeczeństwu w postaci świadczeń. Względnie, jak u naszych zachodnich sąsiadów, zwraca ich coraz mniej. W tej sytuacji podobne słowa są policzkiem wymierzonym we wszystkich biednych ludzi w Europie i pochodzenia europejskiego. Dziś wyszli na polskie ulice ci, którzy nie chcą cierpieć i patrzeć na krzywdę rodaków w milczeniu. Słuchanie w milczeniu i pokorze jak ktoś, nawet w najlepszych zamiarach, pochwala okradanie nas nic nie da. #emigracje #katolicyzm #Wielka polityka