Prezydent Rosji Władimir Putin unieważnił zarządzanie swego poprzednika Miedwiediewa w sprawie wstrzymania dostaw systemów obrony powietrznej S-300 do Iranu, wydane w 2010 roku. Prezydent podpisał w poniedziałek stosowny rozkaz wykonawczy i nakazał natychmiastowe wprowadzenie go w życie. Rozkaz Putina zezwala na transport materiałów wojennych wszelkiego rodzaju do Iranu i z powrotem na statkach pod rosyjską banderą i pod osłoną okrętów wojennych. To, że Iran otrzyma te systemy obrony powietrznej jeszcze w tym roku uchodzi obecnie za pewnik. Jednocześnie podano do wiadomości, że wytwarzający technikę radiową i komputerową dla celów wojskowych koncern Wega otrzymał prawo samodzielnego zawierania transakcji eksportowych. Rosyjskie systemy walki radioelektronicznej są jednymi z najlepszych na świecie.

W lutym Turcja podjęła ostateczną decyzję w sprawie zakupu przeciwlotniczych zestawów rakietowych produkcji chińskiej. Te niezwykle nowoczesne rakiety przeciwlotnicze produkcji chińskiej nie zostaną połączone z systemem obrony powietrznej pozostałych państw #NATO. Chodzi o kompleks obrony powietrznej FD-2000/HQ-9 (Czerwony Sztandar 9), uznawany za tańszą kopię S-300. Bliższe przyjrzenie się tej broni prowadzi do wniosku, że jest to system poważnie unowocześniony, porównywalny do najnowszych odmian S-300.

Turcja (formalnie) wchodzi w skład NATO

Wiele wskazuje na to, że państwo wszechwładnego prezydenta Erdogana, będące wciąż jeszcze formalnie członkiem NATO, przygotowuje się do odparcia amerykańskich bombardowań. Jest to związane z rolą, jaką de facto Turcja odgrywa wobec Państwa Islamskiego. Mimo rozmaitych i ponawianych wciąż wysiłków, amerykańska dyplomacja nie zdołała skłonić Turcji do współpracy w walce z terrorystami z ISIS. Wszechstronna pomoc sprawujących autorytarne rządy tureckich islamistów dla ideologicznych pobratymców nad Eufratem to tajemnica poliszynela. Obecność chińskich inżynierów w tureckim przemyśle zbrojeniowym, który przez kilkadziesiąt lat współpracował z Jankesami doprowadza do bólu głowy wuja Sama.

Podobna sytuacja Grecji

Grecja też jest państwem członkowskim NATO. Zarazem jednak interesy tego kraju oraz Niemiec, Stanów Zjednoczonych i Turcji są niemal zupełnie nie do pogodzenia. W praktyce prawosławna Grecja ciąży ku swej wielkiej prawosławnej siostrzycy - Rosji Putina, licząc na pomoc i obronę. Nic dziwnego, że Grecja jest jedynym krajem NATO, który posiada przeciwlotnicze zestawy rakietowe S-300 w stanie gotowości bojowej. Jak powiedział przebywający w Moskwie grecki minister obrony, obecnie niezbędna jest dostawa dodatkowych rakiet do zestawów S-300. Ów minister przebywa w Moskwie na międzynarodowej konferencji w sprawie bezpieczeństwa, która odbywa się w hotelu Ukraina. To zły omen dla mocarstw zachodnich!
#Władimir Putin #Wielka polityka

Co się stanie, kiedy te wszystkie S-300 osiągną gotowość bojową?

Odpowiedź jest dość prosta pod względem geopolitycznym. Nastąpi bolesny dla polityczno-wojskowych bloków państw zachodnich odwet za to wszystko, co mają im za złe Chiny i Rosja, z Ukrainą od 22 II 2014 na czele. Pod względem wojskowym sytuacja jest bardziej skomplikowana. Po pierwsze te rosyjskie i chińskie kompleksy obrony powietrznej mogą zamienić całe regiony w strefy zakazu lotów samolotów typu F-16 czy też F/A-18 Hornet. Według stanu na chwilę obecną tylko 20 amerykańskich bombowców typu B-2 Spirit oraz wielozadaniowe samoloty bojowe F-22 mogą wyjść cało z lotów nad terenami bronionymi przez systemy S-300 i ich kopie. Mimo to nie będzie można sobie pozwolić na dłuższe utrzymywanie w powietrzu nad tymi terenami w ogóle żadnych aparatów bojowych amerykańskich sił powietrznych. Przede wszystkim ze względu na możliwość użycia do celów wojskowych, fazowanych szyków antenowych z aktywnym skanowaniem elektronicznym wiązkami wielkiej mocy. Określając rzecz w sposób bardziej zrozumiały dla laika; istnieje technika radarowa pozwalająca wykryć pojazdy powietrzne trudno wykrywalne dla radarów, dzięki wykorzystaniu jednocześnie dużej ilości ultranowoczesnych radarów. Musi to być połączone z komputerową analizą danych z tych radarów i zautomatyzowanym systemem dowodzenia obroną powietrzną. Rosyjski koncern Wega jest w stanie zorganizować jedno i drugie.

Iran posiada już zestawy obrony powietrznej średniego zasięgu naprowadzane radiokomendowo na cele namierzone przez radary. Przy ich pomocy można zapewnić obronę obiektów naziemnych przed atakami rakiet skrzydlatych i samolotów bezzałogowych. Dotyczy to również rakiet powietrze-ziemia oraz bomb kierowanych. Nie tylko, że można użyć takich zestawów obrony powietrznej do ochrony kompleksów S-300, ale wręcz jest to uzbrojenie właśnie do tego celu zaprojektowane.

Największa kampania bombardowań w dziejach świata, jaka miała miejsce podczas wojny wietnamskiej zakończyła się niepowodzeniem. Reżim w Hanoi przeciwstawił jej najsilniejszą i najskuteczniejszą obronę powietrzną, jaka dotąd powstała. Naziemne, przeciwlotnicze wyrzutnie rakietowe, bez przerwy zmieniające swoje położenie na setkach różnych pozycji, naprowadzane przez ultranowoczesne radary i komputery, mogą ponownie doprowadzić do takiego wyniku. Setki nowoczesnych rakiet przeciwlotniczych pewnego dnia położą kres amerykańskiemu panowaniu w powietrzu. Na dodatek w taki sposób, że cały Zachód dozna niezwykle głębokiego wstrząsu. Moim skromnym zdaniem to, że nadmiernie pewna siebie potęga anglo-amerykańska wpakuje się prosto w tę pułapkę jest stuprocentowo pewne. Wystarczy trochę poczekać.