W pogrzebie 25-letniego murzyna Freddiego Graya wzięło udział około 2500 osób. Po ceremonii tłum wyległ na ulice siejąc zniszczenie i zamęt. Policja próbowała uspokoić demonstrantów używając gazu łzawiącego oraz pieprzowego. Demonstranci obrzucili policję cegłami i kamieniami, zaczęli również niszczyć radiowozy, podpalać i demolować budynki oraz rabować sklepy. Właśnie w taki sposób protestujący ludzie próbują pokazać, że to policja jest winna śmierci Graya. Zatrzymano 27 osób, a policja zebrała nagrania, dzięki którym zatrzyma kolejnych awanturników. W starciach zostało rannych około 15 policjantów, a dwóch znalazło się w szpitalu.

Niszczenie mienia publicznego i kradzieże

Na nagraniach dostępnych w Internecie można zobaczyć czarnoskórych nastolatków niestosujących się do poleceń wydawanych przez policję, plądrujących sklepy oraz niszczących mienie publiczne. Policja stara się odciąć protestujących kilkusetosobowym kordonem.

Rawlings-Blake, burmistrz Baltimore, w związku z zamieszkami postanowiła wprowadzić godzinę policyjną, która trwać będzie od 22 do 5 rano. Restrykcje nie obejmują tylko ludzi udających się do pracy oraz służb miejskich. Burmistrz Baltimore stwierdziła, że wielu ludzi pracowało całe życie budując miasto i nie pozwoli zbirom tego zniszczyć.

Od czego to się zaczęło?

12 kwietnia Gray został zatrzymany przez policję. W trakcie akcji doznał uszkodzenia rdzenia kręgowego - stało się to gdy funkcjonariusze próbowali umieścić go w samochodzie policyjnym. Ze wstępnych ustaleń wynika, że Gray uciekał przed policją. Według świadków zdarzenia stróże prawa popisali się brutalnością, powalając uciekiniera i skuwając mu ręce oraz nogi. Poszkodowany miał prosić o pomoc lekarską, której doczekał się dopiero po 30 minutach. Po tygodniu przebywania w szpitalu zmarł. W związku z takim finałem do czasu wyjaśnienia sprawy zawieszono sześciu policjantów uczestniczących w aresztowaniu.

Śmierć Graya rozpoczęła na nowo dyskusję o brutalnym traktowaniu murzynów przez policję, dodatkowo wszystko jest podsycane przez media. Podobna sytuacja miała około rok temu w Ferguson czy Nowym Jorku. Obu tych miastach śmierć ponosiło dwóch nieuzbrojonych czarnoskórych mężczyzn, którzy nie zastosowali się do poleceń policji, gdy zostali przyłapani na kradzieży.

Konsekwencją tej napiętej sytuacji są nie tylko zamieszki, ale również odwołanie meczu basebollowego lokalnej drużyny Baltimore Orioles. Zamknięto też szkoły, urzędy, zawieszono kursowanie pociągów a wiele firm zawiesiło na ten czas działalność. Gubernator Maryland zarządził stan wyjątkowy i poprosił o pomoc Gwardię Narodową, która niedługo ma się pojawić w mieście.

Zobacz >>> Stan wyjątkowy w Baltimore
#USA