Uważasz, że kot w domu to nikomu niepotrzebne, #dziecięce widzimisię? Oto kilka z niezliczonych kocich cech, które jasno tłumaczą, dlaczego te przesympatyczne zwierzaki należą do najpopularniejszych istot domowych naszego globu.

1. Niezależność

#koty nie po to "chodzą własnymi ścieżkami”, by potrzebowały wychodzenia z nimi na spacer. Czyni je to idealnym zwierzęciem domowym dla ludzi pracy. Kot nie potrzebuje wyprowadzania na spacer, woli przechadzać się samotnie. Z natury jest sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem. Lepiej nie zaburzać mu tego stylu życia.

2. Przytulanie

Uwielbiają się przytulać, przytulać, a najbardziej przytulać. Niektóre koty (szczególnie te o gabarytach Garfielda), traktują nasze kolana jak swoją własną kanapę. Jest to relaksujące dla nas, jak i dla kota. W dodatku koty są przyjemnie ciepłe i mruczą.

3. Czystość

Koty to jednostanowiskowe, automatyczne myjnie na czterech łapach. Myją się same i robią to bardzo dokładnie. Nie potrzebują do tego wody, wystarczy im własny język i ślina. Zachowują dzięki temu czystość i mniej chorują. Próbowaliście kiedyś umyć kota? Przeważnie taka próba kończy się tak, że z łazienki wychodzi mokry, podrapany właściciel - jakby wpadł na drut kolczasty, a za nim dumnie kroczy szczęśliwy kot. Suchy.

4. Koty są "kuwetoidalne"

W tym neologizmie chodzi o to, że w bardzo krótkim czasie koty uczą się, do czego służy ten niewielki pojemnik z nieśmiertelnym żwirkiem. Potem używają już kuwety w sposób naturalny i nie musimy się martwić, że wrócimy do domu zbyt późno i będziemy zmuszeni coś po kotku posprzątać. Nasze zadanie ogranicza się do usuwania nieczystości, dokładnego mycia kuwety i cyklicznej wymiany żwirku. Jakież to przyjemne uczucie, gdy za oknem straszy wstrętny, dżdżysty, jesienny poranek, a my nie musimy zrywać się z łóżka, by wyprowadzić zwierzaka na przymusowy spacer!

5. Łowieckie kwalifikacje

Nawet zwykły dachowiec jest śmiertelnym zagrożeniem dla wszystkich gryzoni, większych owadów i innych, mrożących krew w żyłach kreatur, czających się w naszym mieszkaniu lub domu. Jeśli do tego nasz kot jest czarny i wabi się np. Behemot, to z pewnością zgotuje im prawdziwe piekło. Mając w domu takiego pacyfikatora czujemy się komfortowo, wiedząc że nic gryzącego nam nocą nie zagraża.

6. Wrodzony zmysł obserwacji

Można śmiało zaryzykować tezę, że kot stanowi żywą odmianę monitoringu osiedlowego. Kot siedzący na parapecie z niemałym zaciekawieniem przygląda się światu. Zna na pamięć każdego naszego sąsiada, inne koty, psy, wszystkie kwiaty w oknach naprzeciwko oraz samochody, zaparkowane przed blokiem. Najdziwniejsze jest to, że codzienne kilkugodzinne obserwacje go nie nudzą. Wygląda na szczęśliwego, wdrapując się na parapet, by objąć swe stanowisko obserwacyjne. Może jest przekonany, że ktoś po drugiej stronie też przez kilka godzin dziennie podziwia jego wąsy?

7. Lenistwo

Paradoksalnie to zaleta. Kot spędza kilkanaście godzin na dobę śpiąc. Pozostały czas spędza na wylegiwaniu się. Tylko niewielki odsetek z tego czasu to prawdziwa aktywność. Dla nas to raj! Nie dość, że mamy w domu spokój, to jeszcze twardy argument w ręku i pretekst do leniuchowania. Oglądając telewizję czy surfując w sieci, zawsze możemy powiedzieć, że nie jesteśmy leniuchami, tylko wprost uwielbiamy spędzać czas z naszym kotem. A że ma taką naturę? Ten typ tak ma.

8. Dzieci lubią koty, koty lubią dzieci

Ze względu na swą naturę są urocze i kochające. Bardzo łatwo też przywiązują się do młodszych domowników i uwielbiają spędzać z nimi czas. Można powiedzieć, że z wzajemnością - o ile dzieci nie potraktują kotka jak zabawki - należy im wytłumaczyć, że zabawa typu "jak ląduje kot” nie wchodzi w grę. Tak naprawdę, koty i dzieci potrafią szybko budować relacje, oparte na wzajemnym zaufaniu i radości z przebywania ze sobą.

Poza tym kot mało je, mało pije, nie przeszkadza, nie ogląda piłki nożnej i nie przyprowadza kolegów. Tak czy siak, koty są niesamowite.

źródło:

Kopiowanie i wykorzystywanie treści wymaga pisemnej zgody Blasting Sagl. #Internet