Kilka tygodni do lata to najlepszy okres dla producentów "magicznych" środków, redukujących zbędne kilogramy. Jak działają i czy warto w nie inwestować?

Quick Fix czyli szybko poprawić sylwetkę

Proste? Według reklam producentów suplementów, mających nam w tym pomóc - bardzo. Dlatego fat burnery są wszędzie, ogólnie dostępne i nie trzeba nawet wychodzić z domu, by szybko je zamówić przez Internet. Zdjęcia „przed” i „po”, kolorowe etykiety, wizerunki atrakcyjnych modelek, krzykliwe slogany. Te od lat stosowane schematy marketingowe ciągle się sprawdzają! No cóż, tonący brzytwy się chwyta. A określenie quick fix tyczy się raczej poprawy stanu konta właścicieli firm produkujących owe spalacze. Czy to naprawdę działa?

To jest suplement!

Musimy sobie wytłumaczyć jedno. Suplement, jak sama nazwa wskazuje, jest dodatkiem do naszego jadłospisu. Do odpowiedniej diety i ćwiczeń – samo nic się nie zrobi. Jeżeli będziemy opierać się tylko na dodatkach, to nie zadziała nic. Niektórzy święcie wierzą (i to jest fakt), że samo połykanie spalaczy siedząc przed telewizorem i objadając się - wystarczy. Nie liczymy kalorii, bo po co? Mamy cudowny reduktor wagi, który nas odchudza. Hej! To nie tak!

Właściwa droga

Bazą efektywności spalania tłuszczu jest liczenie kalorii. Większość fat burnerów to mieszanka podobnych składników, takich jak kofeina, witaminy z grupy B, chrom, L-karnityna. Mieszanka ta działa podobnie jak energy drink. Ma nas napakować energią i motywować do wyjścia na trening. Podniesienie temperatury ciała, jakie wyzwalają fat burnery, pomaga w zarządzaniu metabolizmem tłuszczu i użyciu go jako źródła energii. Samo tylko spożywanie spalaczy ma taki sam sens, jak kupienie sobie butów do biegania i chodzenie w nich przed lustrem. Dopiero połączenie sportu, diety i fat burnerów przyspieszy proces zrzucania wagi.

Jak stracić na wadze, nie tracąc pieniędzy

Oto kilka ważnych składników spalaczy tłuszczu, które możesz dodać do diety we własnym zakresie bez większych strat w portfelu:

  • Kofeina. W porannym kubku kawy lub zielonej herbacie - kofeina da nam „porządnego kopa” w ciągu dnia i sprawi, że nasze ciało wykorzysta więcej tłuszczu jako źródła energii. Tylko ostrożnie z tą kofeiną. Jest to składnik odwadniający, dlatego pamiętajmy o odpowiednim nawodnieniu organizmu wodą.
  • Błonnik. W owocach, ziarnach zbóż i warzywach, nie szukajmy w mięsie - bo go tam nie ma. Statystycznie zjadamy tylko 1/3 zalecanej dawki błonnika dziennie w stosunku do potrzeb (ok.35 g). Błonnik to niezły "zapychacz" i pozwala nam zapomnieć o głodzie i przekąskach. Ale co ważniejsze, pomaga kontrolować poziom cholesterolu, glukozy oraz insuliny. Uwaga! Błonnik stosowany w suplementacji nie jest tak skuteczny, jak ten pozyskiwany z pożywienia.
  • Grejpfruty, cynamon, pieprz to fantastyczne składniki w walce z nadwagą i nie tylko. Nazywane przez dietetyków menedżerami insuliny. Obniżają one poziom cukru we krwi, "rozgrzewają" i przyspieszają metabolizm. To naprawdę działa i pomaga w tym, by cukier we krwi był zużywany przez nasz organizm jako źródło energii. Do tego chronią nas przed cukrzycą.
  • Antyoksydanty chronią przed rakiem i ogólnie - pogorszeniem stanu zdrowia. Komórki tłuszczowe zawierają duże dawki toksyn i jeśli nie wyeliminujemy ich za pomocą antyoksydantów, nasza odporność będzie słabsza. Antyoksydanty walczą z wolnymi rodnikami i innym chemicznym świństwem w naszym organizmie. Istotne jest to, że wspomagają nas w walce ze zbędnymi kilogramami. Znajdziemy je np. w pomidorach, winie (z umiarem), kakao, porzeczkach.

Czy warto kupić spalacz tłuszczu?

Jeśli nie mamy co robić z pieniędzmi lub nie mamy dostępu do tak "egzotycznych” składników jak pieprz albo grejpfruty - tak. W innym wypadku nie warto. Można je przecież samemu przygotować w kuchni we własnym zakresie z naturalnych składników, a zaoszczędzone pieniądze wydać np. na karnet klubu #fitness.

Źródło: steadystrength.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #dieta #odchudzanie