Duch Rycerski – przynajmniej widowiskowo i organizacyjnie, również literacko, na pewno biznesowo - święci tryumfy. Czytaliśmy Krzyżaków, Grażynę, Krzyżowców, w szkole musieliśmy interpretować dzieje Rolanda, Lancelota, Króla Artura. Eposy rycerskie pisała i Sigrid Undset. Inaczej jednak niż dziś, gdy zauroczenie literaturą, łączącą dawne czasy z ukochaną fantastyką pomysłów Tolkiena, popularności Sapkowskiego, głębokiego przekonania, że średniowiecze to nie wieki ciemne ale także renesans karoliński, renesans XII i XIII w. Na Mazowszu czasy wojownika Konrada Mazowieckiego i nieszczęśliwie podjętej przez Piastów decyzji o sprowadzeniu Krzyżaków Mieli zabezpieczyć granice. Chronić przed najazdami. Wiele wiemy o władcach, rycerstwie, rozwoju chrześcijaństwa i kultury. A życie codzienne? Rodzina? Stół? Potrawy? Rzemiosło? Odzież? Odkrywają je archeolodzy, także w Czersku.

Od hobby do rozwoju regionalnego

Pieczołowicie rekonstruują i odtwarzają codzienność entuzjaści, zgrupowani w Bractwach Rycerskich, których działalność przestała być tylko hobby garstki młodzieży. Stała się ważkim elementem rozwoju regionalnego, promocji kultury, turystyki i sportów walki. Rozwinął się specjalistyczny biznes. Wszędzie, gdzie istnieją średniowieczne  zamki i warownie, samorządy lokalne dbając o wykorzystanie miejscowych zasobów, starają się je uatrakcyjnić turystycznie - konserwują, organizują turnieje, rekonstrukcje bitew, coroczne imprezy. Przez wieki za rycerzami ciągnęli kupcy, a podobnie jest i dzisiaj.

VIII Turniej Rycerski na Zamku Książąt Mazowieckich

Turnieje w Czersku mają już swoją historię. Bractwo Rycerskie Smocza Kompania  zaprosiło w dniach 21 – 22 maja wraz  z Ośrodkiem Kultury w Górze Kalwarii na VIII Turniej Rycerski na Zamku Książąt Mazowieckich. Przedtem promocja, wywiady, rozmowy telewizyjne, przygotowania parkingów, koszenie, sprzątanie, pozwolenia na stragany dla kupców. I flaga Księcia Janusza I, budowniczego solidnego zamku, niszczonego już wiele razy. To on na czele Chorągwi Mazowieckiej pociągnął pod Grunwald.

Mamy wspaniałą majową pogodę, rozbrzmiewa muzyka dawna, są pokazy, pełne galopad turnieje konne, spektakle plebejskie, zagraniczni wojowie. Wszystko dowcipnie komentowane. Jak co roku - święto turystyki i świeżego powietrza. Ale Czersk stwarza warunki także do samotności i długich spacerów, do oderwania się od bitewnego zgiełku na zamku, do wędrówki nad Wisłę lub pokręcenia się po historycznych, wąskich uliczkach.

W przeddzień wieczorem pozorna cisza i spokój. Obozowisko Bractwa na Księżej Górze ruchliwe. Stoją już białe, jednomasztowe stożkowe pawilony, ten nieodłączny element wypraw rycerskich. Kręcą się bracia i siostry, pachołkowie i służki w czarnych t-shirtach z białą wywerną – przeplatającym się przez całą historię motywem. To ich fascynacja literaturą fantasy, legendami arturiańskimi i Czerskiem, który ma w herbie tego gada w kolorze zielonym!

Początek w sobotę (21.05) w samo południe. Krótkie przemówienie gospodarzy na otwarcie. Speaker prezentuje uczestników – hufce biorące udział w turnieju – od Templariuszy po uczestników z Łotwy. Kupcy w strojach z epoki starają się jak mogą. Znają się często po imieniu, bo jeżdżą z turnieju na turniej. Oferują rycerskie insygnia dla dzieci – tarcze, mieczyki i kusze. Dla zadowolenia turystów, dla promocji małej ojczyzny, dla fascynującej zabawy przynoszącej. Dla aktywnego, dwudniowego wypoczynku widzów, połączonego z edukacją.

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #turystyka #podróże po Polsce #historia