Wiele razy zastanawiałaś się co robisz nie tak, spoglądając na wagę. Powrót do zgrabnej sylwetki po porodzie nie idzie tak łatwo jak zaplanowałaś. Być może popełniasz jeden z głównych błędów w walce o figurę idealną. Oto lista.

1. Nie zważamy na napoje

"Wypiłam tylko sok" nie oznacza, że wypiłaś wodę, prawda? Do bilansu spożywanych dziennie kalorii nie wliczamy często napojów. Błąd! W sokach owocowych, jogurtach, maślankach smakowych itp. jest obecna bardzo duża ilość cukru, który tak naprawdę do niczego nie jest nam potrzebny – wręcz przeciwnie. Cukier szkodzi i pompuje nas kaloriami. Policz, ile ich pochodzi z napojów. Dużo, prawda?

2. Omijamy śniadanie

„Lepiej ominąć trening niż posiłek” mówi stare sportowe przysłowie. To prawda. To, co pomijamy (najczęściej śniadanie) zostanie prawdopodobnie „nadrobione” w ciągu dnia z nawiązką. Poza tym opuszczając posiłek wpędzasz organizm w stan chomikowania zapasów – a to dlatego, że traktuje on brak jedzenia jako sygnał głodu i będzie kumulował energię na lepsze czasy. Więc jak schudnąć po ciąży? Jedz regularnie.

3. Przekąska to nie posiłek

Zwyczajowo nie wliczamy do naszego dziennego spożycia "małego co nieco". Czasem coś przekąsimy podczas gotowania, ktoś nas czymś poczęstuje, tu spróbujemy tamtego, tu owego. Mała przegryzka do filmu... Dziewczyny! Zróbmy jednodniowe doświadczenie: spiszmy dokładnie, co oprócz głównych posiłków przekąsiłyśmy w ciągu dnia. Zapiszcie wszystko: kawałek ciasta, spróbowanie kilku łyżek zupy, wafelek itp. Policzcie, dodajcie wynik do dziennego limitu. Dużo, prawda?

4. Nie mamy czasu na etykiety

Wystarczy kupić coś z napisem slim, fit, fitness, natural i czujemy się bezpiecznie. Nieprawda. Nie czytamy dokładnie etykietek. To, że coś jest bez tłuszczu nie znaczy, że jest bez kalorii. Napoje "zero" to na pewno kilka procent substancji słodzących, też do życia niepotrzebnych. Inna sprawa to ilości. Owszem serek light jest mniej kaloryczny od zwykłego, ale to nie znaczy że możemy się nim objadać do woli. Liczmy kalorie nawet w produktach fit.

5. Brak snu

Sen jest istotnym elementem naszego życia. Dlaczego przy staraniach o powrót do sylwetki jest taki ważny? Bo zaburzenia snu bardzo często prowadzą do otyłości. Niedosypiając, doprowadzamy do zachwiania równowagi przemiany materii, nie mówiąc o innych skutkach, jak przemęczenie, brak koncentracji i apatia. Powiedzenie „szkoda życia na spanie” jest fałszywe. Sen jest bardzo ważny. Pamiętajcie tylko, że z umiarem.

6. Nie lubię sportu

Sport przy powrocie po ciąży do zgrabnej sylwetki jest warunkiem koniecznym. Nasze mięśnie muszą wykonywać odpowiedni wysiłek fizyczny, by ciało było jędrne i smukłe. Jeśli już nie chcemy się przemęczać i nie mamy ochoty na fitness, to wybierzmy spacer lub marszobieg. Żeby nie zgubiła nas rutyna i monotonia - wybierajmy różne trasy i tempo. I nie tłumaczmy się brakiem czasu. Kilkanaście minut na trening cardio zawsze można znaleźć. Im bardziej nam się nie chce, tym bardziej to zróbmy.

7. Nie jemy warzyw

Często po posiłku na talerzu zostaje jakiś biedny pomidorek czy zielenina? To niedobrze! Warzywa nie są ozdobą talerza. To nasz naturalny suplement, bomba witamin i mikroelementów, bez których prawidłowe funkcjonowanie naszego organizmu jest niemożliwe. Tym bardziej w czasie dietypociążowej”. Znikoma ilość kalorii i zapełnienie żołądka to kolejne atuty "zieleniny" na naszym stole. Uwaga na owoce ze względu na wszechobecny w nich cukier (fruktozę).

Na koniec jeszcze jedna uwaga. Nie podchodźmy do diety czy treningów obsesyjnie. Zbyt rygorystyczne nastawienie szybko spowoduje znużenie i złość. Zbyt częste kontrolowanie wagi i wymiarów wpłynie na pogorszenie nastroju, bo „wszystko stoi w miejscu” i nie ma efektów. Są, tylko nikt nam o tym nie powie (zazdrość?), a my same jesteśmy w ocenie własnej sylwetki krytyczne. Spokojnie i konsekwentnie dążmy do celu. Z śmiechem na ustach.

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #odżywianie #dieta #odchudzanie