Percepcja "tu i teraz", czyli takie postrzeganie rzeczywistości, w którym nie istnieje pojęcie czasu, doczekała się naukowego potwierdzenia swoich pozytywnych skutków. Amerykańskie #badania dowodzą, że myśląc o czasie jako iluzji... jesteśmy szczęśliwsi.

Czas jest rzeczą umowną

Założenia owej percepcji mają wbrew pozorom niewiele wspólnego z beztroskim ignorowaniem możliwych następstw teraźniejszych własnych (lub cudzych) działań czy decyzji. Życie według założeń "tu i teraz" wyklucza pojęcie czasu, określając go jako rzecz umowną, by nie rzec - iluzję. Zadręczanie się przeszłością czy wybieganie myślami w przyszłość jest, według zwolenników teorii "tu i teraz", całkowicie pozbawione sensu. A to dlatego, gdyż rzeczywistość, której dotyczy, istnieje tylko w naszych umysłach - jest zatem iluzją. Przesadnie kierując swą uwagę i myśli na sytuacje lub miejsca, oddalone w przestrzeni i czasie, pozbawiamy się możliwości doświadczania bodźców i wrażeń związanych z chwilą obecną, która jest jedyną realną formą rzeczywistości.

Już nie przeszłość, jeszcze nie przyszłość

Idąc tym tokiem rozumowania, przeszłość nie jest dla nas rzeczywistością już od dawna, a przyszłość - jeszcze nią nie jest. Za to zawsze jesteśmy "w teraz".

W 2010 roku w USA przeprowadzono badania, które dowiodły, że człowiek koncentrujący się tylko na chwili obecnej, jest... szczęśliwszy. Harvardzki psycholog Matthew Killingsworth dowiódł, że istnieje sporo zależności pomiędzy "myśleniem o niebieskich migdałach" a poziomem naszego szczęścia. Stworzył on aplikację iPhone (trackyourhappines.org), za pośrednictwem której 15 tys. uczestników cyklicznie (kilka razy w ciągu dnia) odpowiadało na serię pytań, związanych z ich aktualnymi zajęciami, przemyśleniami i samopoczuciem.

Jasny związek między percepcją "tu i teraz" a poziomem szczęścia

Na podstawie  650 tys. raportów (odpowiedzi) respondentów o zróżnicowanym statusie społecznym i materialnym z kilkunastu krajów, badania jasno wykazały, że osoby skoncentrowane na chwili obecnej i wrażeniach z nią związanych, notowały u siebie lepsze samopoczucie i poziom szczęścia niż ci, którzy "myślami byli daleko".

M. Killingsworth i profesor  D.Gilbert w swej prezentacji dla TedxtCambridge, analizując rezultaty badań wyciągnęli wnioski, iż myślenie o rzeczach, które nie mają "już" lub "jeszcze" aktualnie miejsca, nie jest konsekwencją braku poczucia szczęścia lecz... jego bezpośrednią przyczyną!

Źródło: ewao.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #społeczeństwo #psychologia