Miasto oferuje wiele możliwości odreagowania stresów dnia codziennego, zarówno cały rok, jak i teraz, kiedy szczególnie tego potrzebujemy, w okresie przedświątecznym. Nim zaczniemy sprzątać, gotować i piec, pomyślmy o chwili dla nas. W mieście wszystko się mieni, dekoracje świąteczne cieszą oko, płynące z głośników kolędy wręcz proszą o chwilę zadumy i zajrzenia w głąb siebie. Otwierają się lodowiska, kina oferują tańsze seanse, wokół mnóstwo zajęć i warsztatów, na które można zabrać dzieci (piecznie ciasteczek, przygotowywanie ozdób na choinkę).

Coś dla siebie

Dorośli mają do wyboru 2 możliwości. Mogą się zdecydować na aktywne chwile dla siebie i te wymagające nieco mniej wysiłku.

Reklamy
Reklamy

Tym, którzy są w ciągłym ruchu, najbardziej się może przydać zwykłe leniuchowanie. Często jednak bywa tak, że po całym długim dniu, w którym wiele się dzieje, nie potrafimy tak po prostu się zrelaksować. Zdarza się nam szukać ujścia emocji w nieodpowiednich formach wypoczynku, czy to biernych, czy czynnych. Jeśli ktoś zwyczajowo żyje w biegu, uzależniony jest od adrenaliny, podejmuje w pracy wciąż ważne decyzje, tak łatwo nie przestawi się i nie wskoczy w domowe kapcie - tym też trudniejszy może być do zniesienia dla swojej drugiej połówki bądź reszty domowników.

Krok po kroku

Dlatego kiedy już dysponujemy wolną chwilą, dostaniemy wcześniejszy urlop albo powiemy sobie dość i zwolnimy tempo, zastanówmy się najpierw, co nas cieszy, co lubimy, na co wciąż brakuje nam czasu. Teraz, kiedy większość z nas preferuje zdrowy tryb życia: eko jedzenie, bio kosmetyki, rower zamiast auta, zwykłe pójście na basen nie jest osiągnięciem.

Reklamy

Ale jeśli połączymy ten wysiłek z np. masażem, który rozgrzeje i ukoi nasze mięśnie, może okazać się to świetną mieszanką dla naszego zdrowia. Zresztą bon do salonu odnowy biologicznej lub karnet wstępu na basen to świetny pomysł na gwiazdkowy prezent.

Innym cennym źródłem relaksu może być spacer po okolicy - coś, na co w nowym pięknym miejscu zamieszkania nie mieliśmy czasu. Popatrzymy, co mamy w naszym otoczeniu, może spróbujmy poznać sąsiadów, a nuż wywiążą się z tego jakieś ciekawe znajomości.

Zajrzyj w głąb

Kiedy już osiągniecie chwilę spokoju, spróbujcie pomyśleć o tych, których dawno nie widzieliście. Odszukajcie numery telefonów, odważcie się i nie czekajcie na wspólne spotkanie przy wigilijnym stole, kiedy bywa sztywno i często nie sposób jest sobie wyjaśnić wszystkiego, co nam doskwiera. Poza tym wzajemne obwinianie się czy pretensje potrafią skutecznie zepsuć najwspanialszą kolację. Dlatego nim do tego dojdzie, warto spotkać się i dogadać, choćby na bożonarodzeniowym jarmarku, popijając aromatyczne grzane wino.

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie www.blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

. #gotowanie #Święta Bożego Narodzenia #tradycja