Generalnie kobiety zadowolone są z faktu, że mężczyźni przestali „męskość” identyfikować z zapachem potu i nie wzbraniają się przed schludnym wyglądem oraz używaniem kosmetyków. Ale kiedy faceci zaczynają przełamywać bariery płci, nosząc fryzury zarezerwowane dla tej "pięknej", panie z westchnieniem pytają: Gdzie ci mężczyźni?

Było na Hitlerjugend, ale włosy rosną…

Od kilku sezonów wśród mężczyzn bardzo popularna była fryzura, z której pochodzenia większość panów nie do końca zdawała sobie sprawę. W całej Europie królowało uczesanie niemalże identyczne z tym, które nosiła tak zwana „młodzież Hitlera”, czyli młodzieżówka hitlerowskiej partii nazistowskiej.

Reklamy
Reklamy

Włosy ogolone po bokach, dłuższa góra zaczesana na jedną stronę - dokładnie w ten sam sposób, jak robili to młodzi naziści.

Najbardziej szokujący i zarazem niezrozumiały był fakt, że z reguły mężczyźni noszący owe uczesanie w ogóle nie mieli pojęcia, skąd ono się wzięło. Bo mi tak pasuje, fryzjer tak doradził, tak jest teraz modnie – takie odpowiedzi słyszałam najczęściej, dociekliwie dopytując posiadaczy kontrowersyjnych fryzur o to, skąd ten wybór. Tak więc po ulicach obnosiło się ze swoimi idealnymi uczesaniami tysiące niedouczonych historii samców, budząc nieświadomie wiele skrajnych emocji.

Samuraj? Wiking? Nie, to ciotka klotka!

Minęło kilka wiosen, fryzura się znudziła, włosy urosły. Powstał nowy trend, nie mniej przerażający żeńską część populacji, co poprzedni: panowie zaczęli związywać włosy w wysoki kok.

Reklamy

Fryzura do tej pory zarezerwowana wyłącznie dla płci pięknej, zaczęła być promowana przez media i środowiska modowe jako męska fryzura roku, najmodniejsza, najlepsza i w ogóle „naj”. Zachwyciła do tego stopnia, że w ofercie dla panów mających krótsze fryzury, pojawiły się nawet doczepiane włosy! Gotowe kitki w najróżniejszych kolorach może sobie kupić każdy pan, pragnący już teraz szczycić się bujnym „męskim” koczkiem.

Aby uczynić fryzurę mniej kobiecą, promuje się ją pod różnymi nazwami: na samuraja, na wikinga, na macho… Kobiety są przerażone. Zabrano nam już wyłączność na spodnie rurki, teraz tylko czekać, aż chłopcy zaczną bezpardonowo nosić spódniczki, sukienki i buty na obcasie.

Drodzy panowie, pozwalam sobie na apel w imieniu płci pięknej.

Przykro mi, ale nie jesteście ani wikingami, ani samurajami. Z koczkiem na głowie trudno też nazwać was macho. Nie noście tych okropnych niemęskich koków. Zostawcie kobiece atrybuty kobietom, my w zamian obiecujemy, że na pewno nie będziemy próbować zapuszczać brody, kupować sobie męskich bokserek i nadal będziemy prosić was o pomoc przy odkręcaniu słoików.

źródło: casualism.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stroniewww.blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#moda #trendy