W Polsce żyje ponad 8 milionów osób regularnie palących #Papierosy. Jeśli jesteś jednym z nich - dobrze trafiłeś! Za chwilę przeczytasz kilka informacji, które mogą dotyczyć także Ciebie! Ale spokojnie, nie będziemy pisać o szkodliwości palenia - na pewno wiesz, że #palenie jest silnie związane z większością odmian raka i z chorobami płuc. Wiesz też prawdopodobnie, że - mówiąc brutalnie - nieładnie pachniesz. Choćbyś tonami żuł gumę, zagłuszał smród perfumami i świetnie dbał o higienę, to i tak, po latach palenia, Twoja skóra, Twoje włosy, Twój oddech, przedmioty, które trzymasz w swoim mieszkaniu, będą śmierdziały papierosami. Wiesz też na pewno, że będąc palaczem, jesteś mniej efektywny w pracy i - jeśli regularnie wychodzisz na "dymka" to z racji swojego nałogu korzystasz z "niepisanego" przywileju.

Reklamy
Reklamy

Spędzasz cenne minuty na papierosie, podczas gdy inni w tym czasie pracują. Nie, nie o tym jest ten artykuł. Oto rzeczy, o których prawdopodobnie nie wiesz, a powinieneś!

Papieros to też śmieć!

Rzeczą zadziwiającą jest, że palacz potrafi wyrzucać papierki, bilety i inne śmieci do kosza, ale nie widzi już potrzeby gaszenia peta i umieszczania go w popielniczce! Tym sposobem większość palaczy każdego dnia praktycznie bezkarnie - bo przecież mandaty to sprawa sporadyczna - wyrzuca przynajmniej kilka petów. Robi to w parku, na przystanku, na chodniku - gdziekolwiek, niezależnie od tego, czy w pobliżu jest śmietnik. Bo przecież po co do niego podchodzić? W ten sposób gromadzą się kilogramy, setki kilogramów petów. Czy będziesz protestował, jeśli ktoś wpadnie na pomysł, by do ceny papierosów dodać opłatę na sprzątanie Twoich śmieci?

Palenie to Twoja sprawa, więc nie przeszkadzaj innym

Nie wiedzieć dlaczego palacze uważają, że możliwość palenia jest ważniejszym prawem, niż to, by mieć czyste powietrze.

Reklamy

Dlatego też roszczą sobie prawo do tego, by mimo zakazów palić np. na przystankach, placach zabaw i innych miejscach przestrzeni publicznej. Spieszysz się, by zapalić - wychodzisz z domu i podpalasz papierosa na klatce schodowej (bo przecież jest duża szansa, że nikogo nie spotkasz, nikt nie zwróci Ci uwagi). Własnej kultury na to, by zaczekać do wyjścia z budynku, już Ci nie wystarczy... Palisz na swoim balkonie na piątym, siódmym, n-tym piętrze? To daruj sobie strzepywanie popiołu na dół. Pod Twoim balkonem jest też czyjś balkon, na którym być może suszą się czyjeś ubrania - może dziecięce śpioszki. Ale co Cię obchodzi, że popiół z Twojego papierosa naprawdę przyczepia się do mokrej bielizny? O warstwie petów na parterze już nie ma co wspominać.

Wypuszczanie dymu w środkach komunikacji to zwykłe chamstwo

Ile razy, drogi palaczu, spieszysz się na miejski (jeśli jesteś z tych korzystających z publicznych środków transportu), palisz w biegu (na jaki pozwalają Twoje wątłe płuca) i kiedy podjeżdża autobus nie możesz darować sobie zaciągnięcia się ostatni raz - albo kilka? Rzucasz wtedy kiepa na chodnik, nie gasząc go wbiegasz do autobusu i po kilku sekundach wydmuchujesz z siebie cały śmierdzący syf, który właśnie przyjąłeś do swoich płuc? Tak, drogi palaczu - to zwykłe chamstwo dmuchać na innych ludzi w autobusie.

Reklamy

Potem, przez dłuższy czas, śmierdzi papierosami w promieniu kilku metrów. I choćbyś był sympatycznym panem w garniturze, czy elegancką kobietą w szpilkach, Twoja obecność będzie wyczuwalna z daleka, prawie jak pana Mietka i jego tobołki z tyłu autobusu.

Podsumowując: już wiesz, drogi palaczu, jakie zachowania dotyczą większości z Was. Czy naprawdę nie dostrzegasz tego, jak prostackie bywają takie zachowania?

Źródło: wsseopole.pis.gov.pl; materiały własne