Dlaczego człowiek potrzebuje pożywienia? Dlatego, że do życia niezbędna jest energia, witaminy, mikroelementy, białka i inne składniki zawarte w tym, co zjadamy i wypijamy. Rośliny (także warzywa i krzewy lub drzewa owocowe) mają swój własny system odporności, który obecnie jest w znacznej mierze obciążony zwalczaniem szkodliwych pestycydów, herbicydów i innych trucizn zawartych w opryskach i nawozach. Te rośliny zjadają ludzie i zwierzęta hodowlane.

Jak to drzewiej bywało

Bardzo dawno temu człowiek zjadał to, co sam upolował lub nazbierał. Zwierzęta żywiły się trawą i ziołami, rosnącymi w naturalnym środowisku, dlatego ich mięso było zdrowe.

Reklamy
Reklamy

Prymitywnie uzbrojona garstka ludzi uganiała się za zwierzęciem tak długo, aż zwierzę padło lub dało się zapędzić w pułapkę. Świeże mięso dostarczało biesiadnikom porcję prawdziwej energii. Codzienna aktywność ruchowa (np. podczas polowań), sprzyjała rozwojowi umięśnienia, sprawności ruchowej, zwinności i krzepy naszych przodków. Ludzie mieli zdrowe zęby i kości oraz nie cierpieli na choroby cywilizacyjne. Poza mięsem, jedli  rośliny i owoce, które wyrosły w warunkach naturalnych i były bogate w niezbędne składniki odżywcze. Człowiek zapewniał organizmowi wszystko, co potrzebne.

E-kalorie

Współcześnie zwierzęta rzeźne hodowane są na skalę przemysłową. Zwierzętom ogranicza się możliwość ruchu oraz podawane są antybiotyki, szczepionki, sztuczne witaminy i hormony. Przetwory mięsne dodatkowo faszeruje się chemią - w celu wzmocnienia smaku, dłuższego utrzymania świeżości lub poprawienia barwy.

Reklamy

Warzywa i owoce również produkowane są z wykorzystaniem chemikaliów. Kupujemy w sklepach sałaty, które nigdy nie widziały ziemi - rosły na statku w hodowli hydroponicznej. W każdym z tych produktów znajdziemy kilka lub kilkanaście składników, których nazwy oznaczono literą E i kolejnym - zwykle wysokim - numerem. Robimy zakupy, a potem zjadamy posiłek, który w dłuższym okresie czasu może mieć zgubny wpływ na nasze zdrowie lub samopoczucie. Wrzucamy w siebie tylko E-kalorie. Czy "wzbogacony o witaminy" oznacza, że tych witamin jest w produkcie więcej, niż natura na to pozwala? Nie! Witamin dodano w sposób sztuczny, aby osiągnąć ich naturalny poziom.

Rozwój rolnictwa opartego na opryskach chemicznych i sztucznych nawozach sprawił, że poziom składników odżywczych mocno się obniżył. Jak podaje Geigy Pharmaceutical Company, w ciągu 20 lat zawartość magnezu w korzeniu marchwi zmniejszyła się o 75%, a banany zawierają o 95% mniej witaminy B6. W niektórych warzywach występują tylko śladowe ilości witamin czy mikroelementów.

Reklamy

Portal rolny ppr.pl informuje, że ziemniaki całkowicie utraciły witaminę A, ponad połowę witaminy C i około 1/3 wapnia, a poziom żelaza w mleku obniżył się o ponad 60%. Z roku na rok rośnie zachorowalność na tak zwane choroby cywilizacyjne, a ich źródła upatruje się w tym, co zjadamy oraz w towarzyszącym człowiekowi stresie i braku odpowiedniej aktywności fizycznej. Hipokrates mawiał, że pożywienie powinno być lekarstwem, a lekarstwo - pożywieniem człowieka. Dzisiejsze wyroby masowej produkcji niczego nie leczą i w zasadzie nie powinny stanowić pożywienia.

Dokonaj wyboru

Szaleńczy wyścig po sukces oraz wiara w oszukańcze reklamy spowodowały, że niektóre kuchnie to żywieniowa nędza z wieloma składnikami oznaczonymi dużą literą E. Pani domu kupuje E-półprodukty, z których w pośpiechu przygotowuje E-posiłki. Wieczorem rodzina siada przy stole i truje się na dobranoc. Zjadane ze smakiem E-kalorie i niezawierająca odpowiedniej porcji energii E-żywność, powodują dręczące uczucie głodu tuż po E-posiłku. E-jajo z E-majonezem, podane na liściu E-sałaty do kromki E-chleba z E-margaryną. Ta rodzina, pomimo dostatku pożywienia, w rzeczywistości jest skazana na powolną śmierć organizmu… z głodu.

Naturalnie hodowana żywność oraz poświęcenie czasu na nieśpieszne przygotowanie posiłku znakomicie zaspokoi głód każdego domownika. Porcje zjadanych posiłków z czasem zmniejszą się, ponieważ wraz z pożywieniem dostarczymy organizmowi energię. Rodzina zasiądzie wieczorem do stołu i ze smakiem oraz w dobrym nastroju spożyje lekką, smaczną kolację. Jajo z domowym majonezem i listkiem sałaty na domowym chlebie, posmarowanym prawdziwym masłem. Nikt nie będzie miał ochoty na podjadanie i, mimo niewielkich porcji, nikt nie umrze z głodu. #jedzenie #gotowanie

Źródło: Geigy Pharmaceutical Company, ppr.pl