Przez ostatnich kilka dni w Polsce panują upały. Temperatura w cieniu potrafi wynieść blisko 40 st. C. Polacy zapominają jednak o swoich czworonożnych podopiecznych i... zostawiają psy w rozgrzanych do czerwoności samochodach, w których temperatura może sięgnąć aż 85 st. C!

Policjanci z Sopotu w niedzielę wybili szybę w aucie pozostawionym na parkingu przy ul. Powstańców Warszawy. Właściciel, mieszaniec Leszna, zostawił swojego podopiecznego w Renault Kangoo jedynie z uchylonymi szybami.

- W samochodzie była uchylona szyba. Ktoś przed przyjazdem policjantów próbował ją zsunąć na dół. Szyba pękła, jednak to było zbyt mało, by wyciągnąć psa z auta. Funkcjonariusze musieli wybić kolejną i dopiero wtedy wydostali na zewnątrz czworonoga, który trafił do miejskiego schroniska - wyjaśnia Karina Kamińska, rzecznik Komendy Miejskiej w Sopocie.

Reklamy
Reklamy

Co na to organizacje prozwierzęce?

Sprawa ta zakończy się prawdopodobnie postępowaniem karnym wobec właściciela czworonoga. Jak mówi Beata Żółkiewska z OTOZ Animals, pozostawienie psa w rozgrzanym samochodzie, jest niczym innym, jak znęcaniem się nad nim.

- Ustawa o ochronie Zwierząt punktuje co jest, a co nie jest znęcaniem się. Przypadek z Sopotu, jak i wiele innych podobnych, są zagrożone nawet karą pozbawienia wolności. Art. 6. Ust. 2 w/w Ustawy mówi wyraźnie: "Przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień, a w szczególności: 17) wystawianie zwierzęcia domowego lub gospodarskiego na działanie warunków atmosferycznych, które zagrażają jego zdrowiu lub życiu".

Jak mówi prawo?

Adwokat Katarzyna Topczewska, która specjalizuje się w ochronie zwierząt, w rozmowie z portalem Gazeta.pl również nie pozostawia wątpliwości, czy można zbić szybę jeśli widzi się zamkniętego w aucie psa.

- W takich sytuacjach jak najbardziej, to jest typowy stan wyższej konieczności - kiedy trzeba ratować dobro wyższej wartości niż mienie. W tym wypadku - życie zwierzęcia. Zgodnie z przepisami prawa karnego osoba, która dokonuje takiego czynu, nie popełnia przestępstwa. Warto też od razu wezwać na miejsce policję.

Kierowca kierowcy nie równy...

Nie wszyscy jednak są tego zdania. Jakub Suszek z Warszawy, gdy usłyszał ujadanie psa na parkingu przy jednym z hipermarketów na ul. Górczewskiej, nie miał chwili zwątpienia i zbił szybę, otworzył drzwi i zaniósł psa do klimatyzowanego pomieszczenia w sklepie zoologicznym, gdzie ekspedientka podała mu wody. Właściciel auta był jednak zdenerwowany, bo jak twierdził zostawił psa tylko na moment. Złożył na Suszka doniesienie na Policji.

- Jego zdaniem (Jakuba Suszka - przyp. red.) było to ratowanie życia psu. Nie zawahał się, wybił szybę, ratując psa. Kiedy właściciel po kilku minutach pojawił się na miejscu, był zdenerwowany. Zachował się prawidłowo. Gdy widzimy że zagrożone jest jakiekolwiek czyjeś życie lub zdrowie, powinniśmy reagować - mówi Oficer prasowy Komendanta Rejonowego Policji Warszawa IV, podkom.

Reklamy

Joanna Banaszewska.

Tak więc nie powinniśmy bać się zbicia szyby w aucie. Ratujemy życie, a szyba jest dobrem mniej znaczącym, niż życie.

Źródło: gazeta.pl, tvnwarszawa.tvn24.pl; Zdjęcie: www.ozwierzatkach.blox.pl #Ekologia #polskie prawo #pogoda