Adolf Hitler napisał w "Mein Kampf": "W przypadku wykształcenia kobiety główny nacisk powinien być położony na ćwiczenia cielesne, następnie na rozwój charakteru i na końcu - intelektu. Ale absolutnym celem wykształcenia kobiety musi być przygotowanie jej do roli matki" (s. 163). Hitler w swojej politycznej biblii nawołuje młodych ludzi do codziennego treningu fizycznego: jedna godzina rano i druga godzina po południu.

Upowszechnienie masowych praktyk fitness dziełem nazistów

Kult piękna i sprawności męskiego ciała pojawił się w starożytności. Przejawiał się on w organizowaniu igrzysk olimpijskich. Kobiety nie mogły jednak oddawać się ćwiczeniom gimnastycznym.

Reklamy
Reklamy

Zezwolono im na to dopiero na przełomie XIX i XX wieku po czasach wiktoriańskiej pruderii.

W nazistowskiej III Rzeszy zajęcia wychowania fizycznego stanowiły - zgodnie z zaleceniami Hitlera - najważniejszy przedmiot nauczania. Od 1935 roku warunkiem zdania przez ucznia do następnej klasy było uzyskanie promocji z wychowania fizycznego. Nazistowski system edukacji fizycznej rozróżniał dwa programy wychowania fizycznego: męski i żeński. Dziewczęta na lekcjach kultury fizycznej miały przede wszystkim oddawać się gimnastyce i lekkoatletyce, aby w dorosłym życiu wypełniać sprawnie obowiązki matki i rodzicielki.

Nazistowska propaganda masowych praktyk fitness

W propagowaniu nazistowskiej kultury #fitness zasłużyła się Leni Reifenstahl, uznawana za twórczynię nowej estetyki filmowej, szczególnie w technikach filmowania ludzkiego ciała.

Reklamy

Jej filmy, upamiętniające olimpiadę w Berlinie, stanowiły główne narzędzie w upowszechnianiu kultu aryjskiego, wysportowanego ciała. Reifenstahl sfilmowała hitlerowską paradę zwycięstwa w Warszawie w 1939 roku.

Wygimnastykowane ciało kobiety stanowiło, według narodowo-socjalistycznej ideologii, symbol wartości rozrodczej rasy aryjskiej. Ćwiczenia fizyczne miały nadawać kobiecie giętkość w zadawalaniu błękitnookiego, umięśnionego aryjskiego nadczłowieka podczas praktyk seksualnych. Kategoria orgazmu kobiecego była nieobecna w nazistowskim dyskursie propagującym rozrodczość. Goebbels tak oto zdefiniował rolę kobiety:: "Zadaniem kobiety jest być piękną i wydawać dzieci na świat /…/ Samica ptaka wdzięczy się przed swoim partnerem i wysiaduje dla niego jaja" (R. Grunberger, Historia społeczna Trzeciej Rzeszy", s. 304).

Ewa Braun pierwszą polityczną fitnesiarą w historii

Partnerka Hitlera uprawiała na prywatny użytek wiele sportów: bieganie, gimnastykę, wioślarstwo i jazdę na nartach oraz łyżwach.

Reklamy

Przez najbliższych współpracowników wodza III Rzeszy była postrzegana jako piekielnie zgrabna i wysportowana kobieta.

Styl życia Ewy Braun niemal w 100% oddaje nazistowski ideał kobiety jako służącej mężczyźnie. Partnerka Hitlera nie mogła jednak stać się gadżetem reklamowym III Rzeszy, gdyż pokazywanie na filmach jej szpagatów zburzyłoby wizerunek Hitlera jako symbolicznego męża wszystkich niemieckich kobiet.

Polski kult ciała kobiecego w kontekście nazizmu

Liczby polubień polskich stron internetowych, promujących kobiecy fitness i bieganie, sięgają niekiedy wartości kilkuset tysięcy. Opiniotwórcza "Gazeta Wyborcza" nieustannie promuje odchudzanie, bieganie i gimnastykę. Polskie kobiety są permanentnie epatowane memami doskonałej sylwetki. Niestety, niewiele ze współczesnych promotorek kultury fitness ma świadomość faktu, iż kult wysportowanego, wyćwiczonego kobiecego ciała jest dziedzictwem nazizmu.

Ośrodki badania czytelnictwa w Polsce alarmują, iż jesteśmy społeczeństwem funkcjonalnych analfabetów. 58% naszej populacji nie czyta książek w ogóle. Odsetek osób, które czytają co najmniej 3 książki rocznie, wynosi 23%. Według CBOS, odsetek osób, które podejmują aktywność fizyczną regularnie, wynosi 40%. W kontraście do tej wartości, liczba regularnych czytelników stanowi 11% naszej populacji. Oznacza to, że w Polsce kult własnego ciała dominuje nad kultem własnego intelektu. W odniesieniu do kobiet, ten stan faktyczny jest zgodny z dezyderatem Adolfa Hitlera, iż kobiety powinny w pierwszym rzędzie kultywować własną cielesność, a na końcu - intelekt.

Źródła: Stan czytelnictwa w Polsce w 2014 roku, Biblioteka Narodowa; Aktywność fizyczna Polaków, CBOS 2013; B. Keys, The Body as a Political Space: Comparing Physical Education under Nazism and Stalinism, German History, Vol. 27, No 3.