Każdego roku Francję opuszcza od 60 do 80 tys. obywateli. Są to głównie ludzie młodzi i nieustatkowani, a powody ich decyzji są różne, często sprzeczne i zaskakujące.

Niektórzy wyjeżdżają rozczarowani ekonomicznym zastojem kraju i wzrastającym bezrobociem. Innym zależy na zdobyciu międzynarodowego doświadczenia zanim osiądą na stałe w jednymi miejscu. Emigranci często utyskują na utrudniającą ich codzienne życie francuską biurokrację. Część swój wyjazd tłumaczy niechęcią do państwowych regulacji, które paraliżują prywatną przedsiębiorczość (często podawanym przykładem jest obowiązkowe zamykanie sklepów w niedzielę), a wielu skarży się na za niskie płace i problemy z podpisaniem umowy o pracę na czas nieokreślony (CDI) umożliwiającą wynajem mieszkania i samodzielne utrzymanie.

Reklamy
Reklamy

Młodzi rodzice emigrują w poszukiwaniu państw bardziej sprzyjających wychowaniu ich dzieci. Słychać nawet głosy Francuzów pochodzenia żydowskiego, którzy wyjeżdżają z powodu rosnącego od kilku lat w siłę Frontu Narodowego pod przewodnictwem Marine Le Pen i antysemickich nastrojów w społeczeństwie. Zdarzają się również osoby tłumaczące swój wyjazd panującą we Francji... homofobią.

Jednak, Francja wcale nie wypada pod tym względem źle w porównaniu z innymi krajami Europy Zachodniej. Odsetek obywateli francuskich mieszkających za granicą wynosi 2,9% całej populacji, podczas gdy dla Wielkiej Brytanii jest to 5%, Niemiec – 5%, Włoch – 6%.

Nieprawdziwe jest zatem twierdzenie, że masowa emigracja jest przypadłością wyłącznie polską, czy wschodnioeuropejską. 70 tys. mieszkańców, którzy opuścili Polskę w 2013 roku, nie jest rezultatem szczególnie wyróżniającym się na europejskim tle.

Reklamy

Liczne, a często wykluczające się powody emigracji, wskazywane tak przez Polaków jak i Francuzów, sugerują natomiast, że nie istnieje jej proste polityczne rozwiązanie. Skoro Francuzi tłumaczą decyzję o emigracji jednocześnie tym, że podatki są za niskie, jak i za wysokie, że państwo jednocześnie za mało i za bardzo ingeruje w gospodarkę, to prawdopodobnie trudno byłoby ich wszystkich zadowolić jedną ustawą i przekonać do pozostania w kraju.

Wydaje się również, że najprostsza i najczęściej padająca odpowiedź, która jako główny powód emigracji wskazuje czynniki ekonomiczne, wcale nie musi być w pełni słuszna. Wygląda na to, że mamy tu do czynienia z dużo bardziej złożonym zjawiskiem. Być może, że większym stopniu niż z płacą minimalną i rynkiem pracy jest ono związane z nowym, mobilnym i kosmopolitycznym stylem życia nie tylko współczesnych Polaków, ale wszystkich Europejczyków.

źródło: Tempsreel, capital.fr, Newsweek  #Unia Europejska #emigracje