Gdybyśmy zapytali się naszych znajomych, jakie frazy wpisują w #Google najczęściej, zapewne odpowiedzieliby rozkład jazdy, przepisy, mapy i informacje o pogodzie. Banał! Okazuje się bowiem, że to, co interesuje ludzi najbardziej, jest o wiele ciekawsze.

Słynna wyszukiwarka nie jest obojętna na potrzeby swoich użytkowników, stąd autouzupełnianie, kierujące się najczęściej wybieranymi hasłami w danym rejonie świata. Informacja o tym czego szukamy może zaskoczyć lub, przeciwnie, utrwalić pewne stereotypy związane z naszym wyobrażeniem o różnych krajach.

Ciekawy świata Polak, głodny Francuz i rozpalony Ukrainiec

Według wyników badania opublikowanych przez portal Fixr, w Europie jesteśmy bardzo praktyczni.

Reklamy
Reklamy

Belgowie, Szwedzi i Norwegowie są zainteresowani studiowaniem, zaś Białorusini chcą kupić dom. Polacy marzą o podróżowaniu, a Niemcy - o własnym BMW. Mieszkańcy Francji, Hiszpanii i Turcji skupiają się na jedzeniu, szukając informacji o croissantach i piwie. Bogaci mieszkańcy Monaco i Szwajcarii, zgodnie z przewidywaniami, interesują się drogimi zegarkami marki Rolex i chcą dowiedzieć się gdzie można zacumować swój jacht. Zaskakujące są upodobania Ukraińców, Austriaków, Litwinów i Rumunów, którzy najczęściej wpisują w wyszukiwarkę hasło "prostytutka".

Ta fraza popularna jest również w Brazylii, Kolumbii i Urugwaju. W Argentynie i Chile zainteresowani są ceną piwa i coca coli, zaś w Gujanie - kosztem pogrzebu. Amerykanie dbają o swoje wynalazki, dlatego chcą dowiedzieć się jak opatentować innowacje.

Reklamy

Kanadyjczycy są bardziej przyziemni - szukają informacji o paszportach. Meksykanie, opętani dbaniem o własne ciało, najczęściej wpisują w Google hasło "odsysanie tłuszczu". Mieszkańcy Grenady chcą brać ślub, a obywatele Trynidadu i Tobago - rozwieść się.

Arbuz dla Japończyka i nowy nos dla Koreańczyka

Kazachowie, tak jak Polacy, marzą o zwiedzaniu świata, w przeciwieństwie do Koreańczyków, których najbardziej interesuje korekta nosa. Chińczycy skupiają się na elektronice, zaś Japończycy na arbuzach. W Malezji chcą zrobić sobie tatuaż, a w Indonezji przejść na emeryturę. W Kuwejcie myślą o Lamborghini, a w Zjednoczonych Emiratach Arabskich - o Ferrari.

Mieszkańcom Arabii Saudyjskiej, Egiptu i Afganistanu potrzebny jest... wielbłąd! Bardzo popularnym hasłem jest "krowa", którą najczęściej w wyszukiwarkę wpisują mieszkańcy Indii, Somalii, Etiopii, RPA i Sudanu Południowego. Dla Kenijczyków ważniejsza od krowy jest koza. Australijczycy mają problemy z poczęciem, dlatego chcą dowiedzieć się więcej o zapłodnieniu in vitro. Odwrotnie Nowozelandczycy, którzy już nie chcą mieć więcej pociech, dlatego szukają informacji o wazektomii.

Najbardziej kontrowersyjne jest jednak to, co wzbudza zainteresowanie mieszkańców Mauretanii, Iranu i naszych sąsiadów z Rosji. Afrykańczycy guglują hasło "niewolnik", Irańczycy szukają ceny nerki, zaś Rosjanie chcą dowiedzieć się "jak pilotować Miga". Czyżby mieli w to w planach? #Internet