Naukowcy i badacze poznali kilkaset gatunków pasożytów, które na stałe goszczą w organizmach ludzkich. Niektórymi łatwo się zarazić od psa lub kota pomimo utrzymywania właściwej higieny. Jaja i formy przetrwalnikowe pasożytów czyhają na nas wszędzie - w domowym powietrzu i na sprzętach, na pieniądzach, wózkach sklepowych, na poręczach schodów, na klamkach, w restauracjach, barach i jadłodajniach. Wszelkie zbiorowiska ludzkie to potencjalne źródło zakażenia - szkoły, przedszkola, szpitale, sklepy, siłownie i miejskie baseny.

Czym jest pasożyt?

Pasożyt to organizm, który bytuje we wnętrzu naszego ciała, traktując nas jako żywiciela.

Reklamy
Reklamy

Zazwyczaj chodzi o robaki, jednak wcale nie mniejszym problemem są pasożytnicze grzyby choćby z gatunku candida albicans, które w ekstremalnych przypadkach są w stanie skolonizować niemal wszystkie organy wewnętrzne i skórę. W zamian za stały dostęp do pożywienia pasożyt "odwdzięcza" się produkcją i wydalaniem toksyn.

Pasożyty bytujące w ludzkich ciałach (wewnętrzne) nie są w stanie rozwijać się w inny sposób. One obligatoryjnie potrzebują do życia drugiego organizmu. Nie ma więc możliwości, aby dobrowolnie opuściły żywiciela i przeniosły się do innego, jak to czynią np. wszy będące pasożytami zewnętrznymi.

W badaniach nic mi nie wychodzi, więc jest ok

Po pierwsze, kto ma zwierzęta domowe, ten z prawie stuprocentową pewnością ma też swoje zwierzęta wewnętrzne, jakimi są pasożyty.

Reklamy

Jeśli nie hodujemy czworonoga - to przynajmniej dotykamy pieniędzy oraz innych rzeczy i sprzętów, na których zawsze "ktoś" cierpliwie czeka na swojego żywiciela.

Po drugie skuteczność zwyczajowo wykonywanych badań i testów jest niewielka, bo od 10 do 50 %, a ponadto nie ma testów na wszystkie rodzaje pasożytów. Więc jeśli robimy #badania, to wynik ujemny w żadnym wypadku niczego nam nie udowadnia.

Zresztą, czy wykonujemy badania u ukochanych domowych pupili? Nie, ponieważ wierzymy w zapewnienia weterynarza, że zwierzę po prostu trzeba odrobaczyć. Czy człowiek to nie zwierzę? Czy posiadamy jakąś genetyczną odporność na zakażenia pasożytnicze? Oczywiście, że nie!

Mój lekarz nie przepisał mi lekarstwa na robaki

Regularne odrobaczenie #dzieci i całej rodziny było zupełnie normalną procedurą w latach burzliwego rozwoju Polski socjalistycznej. Wtedy ludzie mniej chorowali, dzieci lepiej się rozwijały i nikt nie słyszał o ADHD.

Lekarze tak zwanego głównego nurtu medycznego nie mają prawie żadnej lub posiadają niewielką orientację w chorobowych następstwach zakażenia pasożytami.

Reklamy

W większości przypadków nie łączą ze sobą np. alergii/astmy czy uciążliwego kaszlu z koniecznością odrobaczenia pacjenta, a szkoda. Jest jednak coraz szersza grupa lekarzy, którzy otwarcie mówią o ścisłych związkach endokrynologii, onkologii, dermatologii i innych dziedzin z parazytologią. Moim zdaniem prawda jest dużo bardziej brutalna, niż mogłoby się to nam wydawać. Prawdziwe okazuje się bowiem powiedzenie, że jeśli nie wiadomo o co chodzi, to zawsze chodzi o pieniądze. Lepsze obroty i większe zarobki dla koncernów i związanych z nimi lekarzy daje bezsensowne "leczenie" objawów oraz wmawianie nam, że nie są znane przyczyny występowania jakiejś choroby, niż wytrucie pasożytów i - w razie ujawnienia dalszych niedomagań zdrowotnych - zajęcie się tropieniem rzeczywistego źródła problemu.

Warto wziąć sprawy w swoje ręce

Nie jest moim celem powtarzanie informacji, które każdy może znaleźć na stronach internetowych, zajmujących się problemem obecnej plagi pasożytniczej. Każdy sam powinien poczytać, jakie objawy wskazują na zarobaczenie organizmu. Myślę, że wielu czytelników bardzo się zdziwi. Kolejna decyzja także jest w rękach każdego z nas. Jest to decyzja o podjęciu kroków ku lepszemu życiu i zdrowiu dla siebie i całej rodziny.

Zastanów się, czy wychodząc z publicznej toalety myjesz ręce? A czy już po umyciu rąk, dotykasz klamki lub uiszczasz opłatę?

Przekornie życzę wszystkim bardzo ubogiego życia wewnętrznego.

To także warto przeczytać:

>>>Światowy Dzień Zdrowia 2015 pod hasłem: Bezpieczeństwo żywności. Po co go obchodzimy?

>>>Jesteśmy ludźmi, a nie kolorami! STOP rasizmowi