Policja w Choszcznie odebrała wczoraj nietypowe wezwanie. Policjant dyżurny tamtejszej komendy usłyszał w słuchawce mamroczący głos kobiety. "Jesteśmy otumanieni. Napaliliśmy się" - mówiła z trudem kobieta. Prosiła też o pomoc i wyważenie drzwi w jej mieszkaniu. Nietypowe zawiadomienie nie było dowcipem. O pomoc prosiła 24-letnia mieszkanka Choszczna, która uległa silnemu zatruciu dopalaczami.

Na miejscu policja i pogotowie ratunkowe zastali zgłaszającą się o pomoc kobietę i jej partnera. Oboje byli pod silnym wpływem nieznanej substancji psychotropowej. Razem z parą w mieszkaniu była dwójka ich kilkuletnich dzieci.

"Wystrzeliło mi mózg!"

W najgorszym stanie był mężczyzna, z którym lekarze usiłowali nawiązać kontakt.

Reklamy
Reklamy

Stał on nieruchomo w jednym miejscu i nie potrafił sformułować sensownego zdania. Odpowiadał jedynie, że "wystrzeliło mu mózg". Dla 24-latki przygoda z niebezpieczną substancją skończyła się równie nieprzyjemnie. Kobieta była otumaniona, choć na szczęście w nieco lepszym stanie  niż jej partner.

Nie wiadomo, jaką substancję zażyła para z Choszczna. Kobieta twierdzi, że razem z partnerem palili susz roślinny, który dał im nieznajomy człowiek. Nieznana substancja była najprawdopodobniej rodzajem dopalacza. Na razie rodzice trafili do szpitala na obserwację. Później ich sprawą zajmie się sąd rodzinny.

Dopalacze- niebezpieczna przygoda

Problem dopalaczy nadal pozostaje nierozwiązany. Mimo walki z tymi groźnymi substancjami handel nimi trwa w najlepsze. W większości polskich miast można je kupić bez większego kłopotu.

Reklamy

Problemem okazuje się niestety prawo, które nie nadąża za kreatywnością producentów. Składy sprzedawanych substancji ciągle się zmieniają, dlatego trudno jest je zakwalifikować jako substancje nielegalne. To daje wolną rękę sprzedawcom, którzy swój towar oferują jako całkowicie legalny.

Niestety, z powodu dopalaczy coraz częściej dochodzi do tragedii. W Bydgoszczy po zażyciu nieznanej substancji zmarł 21-letni student. Impreza na dopalaczach skończyła się równie tragicznie dla dwóch studentów z Gdańska. W trakcie zabawy jeden z nich wypadł z okna, drugi zmarł w karetce, w trakcie reanimacji. Lista podobnych przypadków z roku na rok rośnie. #dopalacze