Wszyscy znają to powiedzenie. Słownik współczesnego języka polskiego pod redakcją B. Dunaja, do którego często zaglądam, podaje następującą definicję: żyć jak pies z kotem - żyć z kimś w stałym konflikcie, odnosić się nawzajem do siebie bardzo nieżyczliwie i agresywnie, kłócić się z kimś nieustannie.

A jednak życie nie zawsze trzyma się utartych powiedzeń, nierzadko nadaje im nowe znaczenie, pisze przewrotne scenariusze. Oto historia, która chcę opowiedzieć, i jej bohaterowie. Postać pierwsza: Spajk - rudy mieszaniec z długim tułowiem na krótkich, krzywych łapach, z krótkim ogonem oraz pokaźnym wolem, które - usunięte - pojawia się znowu, i śmiejącymi się brązowymi oczami.

Reklamy
Reklamy

Postać druga: drobna szarobura kotka - dachowiec z białymi skarpetkami i ciemniejszą łatą na pyszczku, o imieniu Kotka, bo nikt z nas nie widział potrzeby, żeby ją nazwać inaczej.

Kotka była już na świecie, kiedy Spajk się urodził. Jako troskliwa kocia mama niejeden raz wspinała się latem po drewnianym drągu, służącym do zamocowania anteny TV, na pierwsze piętro budynku, niosąc w pyszczku mysz dla swoich pociech, którą przemycała przez otwarte okno. Od razu polubiła Spajka, a pies się jej odwzajemniał, nawet kiedy stał się zupełnie dorosły. Jedzenie ze wspólnej miski zdarzało się rzadko, chociaż było dopuszczalne. Znacznie częstsze były wspólne zabawy czy spanie obok siebie. Delikatne wygryzanie sierści na grzbiecie Kotki Spajk traktował chyba jako pieszczotę. A i ona nie miała nic przeciwko temu, bo często obnosiła powstałe w ten sposób pozbawione delikatnego futra łaty.

Reklamy

Przez to ciągłe obcowanie ze sobą zwierzęta jakby zaczęły zatracać swoje cechy gatunkowe. Kotka chodziła z domownikami i psem na długie spacery brzegiem jeziora czy do lasu. Rudy mieszaniec niekiedy wygrzebywał schowaną w norze na polu ziemniaków czy w zbożu mysz.

Kotka odeszła kilka miesięcy temu w mocno zaawansowanym kocim wieku. Spajk wyraźnie posmutniał, popadł w depresję. Ciągle obwąchuje ulubione przez towarzyszkę miejsca. Jego ruchy spowolniały, jest zdecydowanie słabszy, coraz bardziej podupada na zdrowiu. Być może podświadomie dąży do kolejnego spotkania z Kotką. Tym razem w raju dla zwierząt. Bo dlaczego miałoby nie być takiego miejsca, w którym wszystkie istoty żyją tak jak ten pies z tym kotem? #Plotki