Jak podaje "Rzeczpospolita", wzrasta liczba samobójców wśród ludzi młodych, dopiero zaczynających pracę, oraz ludzi starszych, mających ponad 65 lat. Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w 2014 roku #samobójstwo popełniło 6165 osób, czyli o 64 więcej niż w roku poprzednim. Z kolei liczba nieudanych prób samobójczych wynosi ok. 2 tys.

Dlaczego liczba samobójstw w Polsce rośnie?

Dane są niepokojące. Wzrastająca liczba samobójstw a także wiek samobójców mówią nam coś ważnego na temat naszego społeczeństwa - jeżeli samobójcami są ludzie, którzy dopiero wkraczają na rynek pracy, to musi być coś z tym rynkiem nie tak.

Reklamy
Reklamy

Nie jest to żadna nowość. Niskie zarobki, praca poniżej kwalifikacji lub brak tejże to tylko niektóre z przykładów problemów, z którymi zderzają się młodzi. Są to realia, którym niektórzy nie chcą bądź nie mogą sprostać.

Z kolei starsi, którzy teoretycznie powinni cieszyć się dopiero co uzyskanym przywilejem przejścia na emeryturę, możliwościami czasu wolnego: odkładanymi ciągle na później planami, realizacją zaniedbywanego hobby, podróżami czy uczestniczeniem w kulturze, nie robią tego. Widzą pustkę. To właśnie ona staje się powodem samobójstw, jak podają eksperci. Niewątpliwie wiąże się to i z licznymi chorobami, takimi jak np. demencje, udary mózgu, które dotykają osoby starsze.

Z samobójstwem wiąże się wiele zagadnień społeczno-prawnych. W obręb rozważań na temat samobójstw włącza się m.in.

Reklamy

kwestia ludzi nadużywających narkotyków i umierających z przedawkowania, czy sprawa eutanazji. Emile Durkheim, francuski filozof i socjolog żyjący na przełomie XIX i XX wieku, proponuje następującą definicję pojęcia: "samobójstwem nazywamy każdy przypadek śmierci, który bezpośrednio lub pośrednio wynika z pozytywnego lub negatywnego działania ofiary, która wiedziała, że da ono taki rezultat". Tak więc istotnym elementem nazwania jakiegoś czynu samobójczym jest chęć pozbawienia siebie życia, chęć popełnienia samobójstwa.

Spotyka się to z różnoraką oceną moralną, zderzają się pozytywne i negatywne opinie na ten temat. Jako że samobójstwo wpływa na różnorodne sfery życia i na innych ludzi, np. na rodzinę samobójcy, często uznawane jest za czyn egoistyczny. W Polsce jego negatywnemu postrzeganiu sprzyja m.in. powszechnie panująca doktryna kościoła katolickiego i potępienie czynu targnięcia się na własne życie, który uznany jest za grzech ciężki.

Krótka historia samobójstwa

W starożytności samobójstwo było bardzo krytykowane, m.in.

Reklamy

przez Platona, który uważał je za niegodne i tchórzliwe zachowanie, ponadto godzące w system państwowości. Filozof jednak uznawał ten czyn za dopuszczalny w przypadku pewnych wyjątków, m.in. wtedy, kiedy osoba jest moralnie zła, a jej charakter niemożliwy do zmiany; gdy samobójstwo jest wynikiem ogromnego nieszczęścia, a także jako rezultat wstydliwego zachowania, z którym dana osoba nie może żyć. W średniowieczu na na stosunek do czynu samobójczego ogromny wpływ miała religia. Postrzeganie samobójstwa przez pryzmat religii dominującej w danym kraju było i wciąż jest relatywne względem religii tam panującej. Średniowieczna Europa samobójców potępiała jako osoby, które sprzeciwiają się boskiemu porządkowi. Takich przestępców karano więc symbolicznie po ich śmierci, np. poprzez odmowę pochówku czy bezczeszczenie ciała. Filozofowie Oświecenia, przede wszystkim Hume, skrytykowali religijne podejście do kwestii samobójstwa, głosząc, że człowiek ma prawo do decydowania o swoim życiu i że zabicie się jest niejednokrotnie czynem odwagi, a nie tchórzostwa. W XIX wieku zmieniło się zupełnie podejście do samobójców - zaczęto traktować ich jako osoby chore i wymagające opieki. Penalizacja czynu samobójczego również się zmieniała, wraz z laicyzacją prawa czyn ten przestawał być postrzegany jako wymagający kary.

Obecnie w polskim kodeksie karnym znajdują się trzy typy czynów zabronionych, związanych w pewien sposób z pomocnictwem do samobójstwa. Są to: dopuszczenie do popełnienia samobójstwa (art. 151), doprowadzenie członka rodziny do popełnienia samobójstwa poprzez długotrwałe znęcanie się nad nim (art. 207 par. 3) oraz eutanazję, tj. zabójstwo eutanatyczne (art.150).

Źródła: "Rzeczpospolita", E. Durkheim, Samobójstwo, Warszawa 2006, s.51, za: P. Szymańska, Kulturowe, prawne i filozoficzne koncepcje samobójstw. #społeczeństwo