Prima aprilis (z łac. Prima dies Aprilis) to dzień żartów obchodzony w wielu krajach 1 kwietnia. Polega na wymyślaniu przeróżnego rodzaju dowcipów, wprowadzaniu innych w błąd, by dali się nabrać. W tym dniu dopuszczalne są kłamstwa i udzielanie nieprawdziwych informacji (również w mediach). Skąd wziął się ten zwariowany zwyczaj? Podobno jego początki sięgają czasów późnego średniowiecza i nawiązują do starorzymskich praktyk związanych z obchodzeniem święta Veneralii na cześć bogini Venus. To właśnie 1 kwietnia oficjalnie dozwolone były żarty i wygłupy; mężczyźni przebierali się w damskie okrycia, zakładali peruki i tańczyli bądź odgrywali komiczne przedstawienia.

Reklamy
Reklamy

Prima aprilis na świecie

Tradycja primaaprilisowa przetrwała do dzisiaj, jednak różnie jest obchodzona w poszczególnych krajach. Ogólnie wszędzie panują te same zasady, to znaczy: wymyślanie żartów i kłamstw w poszukiwaniu naiwnych, którzy w nie uwierzą. We Francji (i Włoszech) panuje zwyczaj przyczepiania na plecach kartek z wizerunkiem ryby tym, którzy padli ofiarą żartów. Ma to związek z dawnymi obchodami primaaprilisowymi, gdy kogoś wysłano po świeżą rybę w okresie zakazu połowu ryb, czyli 1 kwietnia. Tak więc dzień 1 kwietnia znany tam jest jako "Dzień kwietniowej ryby" (Jour du poisson d'avril).

W krajach anglojęzycznych 1 kwietnia zwany jest: "Dniem Głupców" (April Fools' Day lub All Fools' Day). Wszelkie oszustwa, kawały i żarty można uprawiać tylko do południa.

Reklamy

W krajach germańskich to po prostu "Dzień 1 kwietnia" (Der 1. April), a żart wykonany tego dnia nazywany jest Aprilscherz. 

W Szkocji dzień prima aprilis to "Polowanie na głupca" (Hunt the Gowk Day), na Litwie "Dzień kłamcy" (Melagio diena), w Portugalii "Dzień kłamstwa" (Dia da mentira), a w Rosji "Dzień śmiechu" (Dien smiecha). W Hiszpanii i krajach Ameryki Łacińskiej odpowiednikiem tego wesołego dnia jest Święto Młodzianków/Dzień Niewiniątek (Santos Inocentes) obchodzone 28 grudnia.

Prima aprilis w Polsce

W Polsce obchody primaaprilisowe pojawiły się pod koniec XVI wieku. W XVII wieku przyjęły nieco inną formę, która przetrwała do dnia dzisiejszego. Zazwyczaj żarty wymyśla się z samego rana, zanim ktoś połapie się, jaka jest data w kalendarzu. Jednak kłamliwe informacje przekazuje się do późnego wieczora, choćby z uwagi na tych, których "czujność" w ciągu dnia spadła. Prima aprilis to jedyny dzień w roku, w którym oszukiwanie innych jest jak najbardziej na miejscu i wszystkie żarty należy traktować na luzie i z przymrużeniem oka.

>>> ZOBACZ TEŻ:

Język polski w smartfonach i tabletach

Gasimy światło i zmieniamy czas