W wielu miastach w Polsce pojawiły się ostatnie billboardy z napisem "Konkubinat to grzech. Nie cudzołóż." To nowa kampania przygotowana przez Krajowy Ośrodek Duszpasterstwa Rodzin, a sfinansowana przez prywatnego darczyńcę. Burza wybuchła niemal natychmiast i diametralnie podzieliła środowisko katolickie.

Celebryci na nie

Najpopularniejsi blogerzy katoliccy tacy jak Szymon Hołownia i Piotr Żyłka bardzo mocno skrytykowali kampanię. Zarzucili jej napastliwość i odejście od motywu miłosierdzia na rzecz narracji opartej o karę za grzechy. Według nich kampania zadziała tylko na już przekonanych, a ludzie, którzy do tej pory mieli ambiwalentny stosunek do Kościoła wyniosą, z kampanii tylko jeden sygnał: Kościół potrafi tylko wyzywać od grzeszników.

Reklamy
Reklamy

Oczywiście nikt nie neguje, że z punktu widzenia teologii katolickiej taka relacja jest grzechem, lecz wielu nie uważa tego za dobry sposób ewangelizacji.

Tradsi na tak

Inne środowiska, głównie tradycjonalistyczne, zupełnie inaczej zapatrują się na akcję. Powołują się one na słowa Chrystusa, który wielokrotnie dość mocno wypowiadał się o czystości. Niektórzy uważają, że tylko taki mocny przekaz ukazuje prawdziwą naukę Pisma Świętego, a wszelkie "lukrowanie" nauczania Jezusa z Nazaretu jest wybiórczym czytaniem Ewangelii. Pojawiają się głosy stwierdzające, że taka forma kampanii ostatecznie rozwiewa wszelkie wątpliwości dotyczące konsekwencji takiego stylu życia w ramach religii katolickiej.

Liczy się rozgłos

Według organizatorów akcja miała na celu pokazanie, że konkubinat nie jest tym, do czego człowiek jest powołany.

Reklamy

A dlaczego taka forma?

"Sam przekaz jest bardzo mocny. Gdy robiliśmy wcześniej przekazy pozytywne, nie było takiego odzewu. Widać to nawet po liczbie telefonów w tej sprawie. Nie dzwoniły tak często"

wyjaśniał w wywiadzie dla TVN24 ks. Przemysław Drąg, dyrektor KODR.

"Akcja wpisuje się doskonale w ducha Wielkiego Postu, a zainteresowanie, jakie wzbudza, tylko uwypukla jej znaczenie" podkreśla dodatkowo ks. dr hab. Grzegorz Wojciechowski. Nie można odmówić im racji, Kościół już dawno celowo nie wywołał takiej burzy medialnej. Tylko czy było warto?

Dwie strony medalu

Niemalże, co czwarty związek w Polsce jest nieformalny. Jednocześnie statystyki wskazują, że 90 proc. Polaków należy do Kościoła. Z tego jednoznacznie wynika, że osób żyjących w konkubinacie jest znacznie więcej niż zdeklarowanych niekatolików. Kościół musiał zdecydowanie przedstawić swoje stanowisko i rozwiać wszelkie wątpliwości. Pytanie brzmi czy cena wizerunkowa, jaką być może za to poniesie, nie będzie zbyt duża? Grzech jest czymś złym i Kościół musi to jasno pokazać.

Reklamy

Nie możemy jednak zapominać, że kluczem do chrześcijaństwa jest miłosierdzie. I to właśnie drogą miłosierdzia ma iść Kościół. Jedno jest pewne, ta kampania jest w pewnym sensie zwrotem o 180 stopni w strategii ewangelizacyjnej. Czas pokaże czy to krok stanowiący wyjątek, czy radykalna zmiana narracji Kościoła.



Źródło: Deon, TVN24, wPolityce. #religia #katolicyzm