Pokutuje pogląd jakoby zaradnemu, bogatemu mężczyźnie łatwo było znaleźć kochającą małżonkę. W istocie jest to diabelnie trudne zadanie, ponieważ raz za razem natyka się na kobiety zainteresowane głównie portfelem, bankomatem lub wybiciem się na plecach mężczyzny, a nie autentyczną relacją z partnerem. W drugiej kolejności napotyka kobiety, które wprawdzie bywają atrakcyjne, ale szybko okazuje się, że są neurotyczkami albo z innych powodów mają trudny charakter lub przykre usposobienie. W trzeciej kolejności napotyka kobiety, które wprawdzie są atrakcyjne, ale albo nie są inteligentne albo brakuje im ogłady i obycia.

Majętni mężczyźni mogą również mieć różnorakie obawy względem potencjalnych kandydatek na małżonkę.

Reklamy
Reklamy

Mogą obawiać się, że trafią na kobietę, która tylko "poluje na alimenty" albo zainteresowana jest wyłącznie luksusem i opuści partnera w razie kryzysu finansowego. Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze wszystkie te same problemy, które dotyczą każdej osoby poszukującej drugiej połówki.

Z drugiej strony majętny mężczyzna nie jest automatycznie spostrzegany jako osoba atrakcyjna w perspektywie trwałego związku. Niektóre kobiety podchodzą do takich osób ze zdwojoną ostrożnością. Obawiają się bowiem, że staną się maskotkami kilku sezonów, a potem, gdy namiętność w związku naturalnie nieco zmaleje, zostaną odstawione i zgodnie z postanowieniami intercyzy zostaną z niczym, ale starsze o kilka lat. Panie obawiają się także, że bogaty mężczyzna po prostu nie będzie wierny, bo mając zasobny portfel bez trudu przyciąga jednonocne partnerki.

Reklamy

"Jeśli codziennie chce mieć świeże pieczywo, nie muszę być właścicielem piekarni" - powiadają przecież niektórzy majętni panowie. Kobiety martwią się też, że nie sprostają wysokim wymaganiom i zostaną wygryzione przez konkurentki (tak zwane kłusownictwo seksualne bynajmniej nie jest rzadkim zjawiskiem). Niektóre kobiety martwi też perspektywa braku równej pozycji w związku, czy wręcz ubezwłasnowolnienia od partnera utrzymującego rodzinę i gwarantującego byt na wysokim poziomie. Nie chcą też o sobie myśleć wyłącznie w kategoriach ozdoby, symbolu prestiżu mężczyzny, a tak małżonki bardzo majętnych mężczyzn bywają niekiedy traktowane zarówno przez partnerów, jak i przez inne osoby, a nawet same nabierają takiego poczucia. Nie bez znaczenia jest także specyficzna jakość związku z bogatym mężczyzną - niektórzy są tak zapracowani, że w domu bywają okazjonalnie, a większość czasu spędzają w biurze, w podróżach służbowych. Nie każdej kobiecie lekko przychodzi prowadzenie domu podczas gdy partner bywa na salonach i dalekich podróżach, ponieważ zazdrość daje się we znaki.

Reklamy

Do tego należy jeszcze dodać silną presję otoczenia, które etykietuje kobiety żyjące w takich związkach krańcowo negatywnie, określając je jako "utrzymanki sponsorów" lub w podobny sposób.

Jak widać bogactwo, które może wynikać z ponadprzeciętnej zaradności mężczyzny, wbrew obiegowej opinii wcale nie jest czynnikiem jednoznacznie ułatwiającym mu znalezienie kochającej żony. Być może niektóre z wymienionych problematycznych aspektów relacji z milionerem są odpowiedzialne za częstość rozwodów wśród finansowych elit? #Plotki #50 twarzy Greya