Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Instytut Badań Edukacyjnych, pojawiły się dwa nowe i dość popularne trendy w wyborze uczelni wyższych. Tego typu decyzje mają wpływ na dalsze życie młodego człowieka, wobec tego jest wiele aspektów branych pod uwagę. W walce o nowego żaka wygrywają duże aglomeracje miejskie, a większy wpływ na wybory maturzystów mają rodzice, którzy sami uzyskali specjalistyczne wykształcenie. Dzieci pracowników fizycznych rzadziej decydują się podjąć studia.

W przypadku dużych aglomeracji, młodzież przeważnie wybiera uczelnie i kierunki w obrębie miejsca zamieszkania, rzadziej decydując się na wyjazd do innego miasta (takie osoby stanowią 17%). Dzieje się tak ze względu na dobry dostęp do uczelni i szeroki wachlarz kierunków oraz wysokie koszty utrzymania w przypadku studiów w innym mieście. Brak miejsca w akademikach, wysokie koszty wynajęcia mieszkania powodują, że darmowe studiowanie jest tylko z pozoru bezpłatne. 5-letnie studia poza rodzinnym miastem generują wydatki sięgające nawet 120 tys. zł. Kuszące nie jest nawet ukończenie lepszej uczelni, co może w przyszłości zaowocować wyższymi zarobkami. Młodzież woli złożyć dokumenty na większą liczbę kierunków, ale wybiera uczelnie w obrębie miejsca zamieszkania.

Dlatego na studia w innym mieście decydują się głównie absolwenci szkół średnich z małych miast i wsi, którzy są zmuszeni do wyjazdu poza miejsce zamieszkania, pomimo kosztów znacznie obciążających budżet przeciętnego studenta i jego rodziny. #szkoła

Mała mobilność przyszłych studentów, jak wynika z raportu IBE, ma związek nie tylko z chęcią zminimalizowania kosztów uzyskania wykształcenia, ale także z niską motywacją tych, którym nie zależy na nauce w konkretnej uczelni. Dla wielu liczy się tylko dokument zaświadczający o ukończeniu studiów. A przecież niezwykle istotny dla rozwoju kariery jest nie tylko wybrany kierunek, ale także renoma uczelni, którą ukończył student. Według statystyk, to właśnie najlepsze uczelnie pozwalają osiągać swoim byłym studentom najwyższe wynagrodzenia.