Swoimi skromnymi przemyśleniami być może wsadzę kij w mrowisko. Jednak nie mogę się powstrzymać przed podjęciem kwestii poziomu tolerancji wśród Polaków. Lubimy się szczycić, często przywołując wydarzenia z przeszłości, jakim to tolerancyjnym narodem jesteśmy. Tymczasem większość Polaków najlepiej wie, jak należy żyć. Nie byłoby w tym nic nagannego, gdybyśmy swoje zasady stosowali we własnym życiu, a nie oceniali według nich innych albo wręcz na siłę nie chcieli innym przekazywać.

Wegetarianizm jest be

Polak najlepiej wie, na przykład, jak się należy odżywiać. Polak wie, że bycie wegetarianinem lub weganinem jest be, chociaż badania wykazują co innego.

Reklamy
Reklamy

Trzeba jeść mięso, i już. Nie bez powodu pod moim tekstem o dyskryminowaniu dzieci wegetarian i wegan w polskich przedszkolach znalazł się następujący komentarz: "Wpędzanie w wegaństwo wegetariaństwo dzieci to niszczenie ich zdrowia. I dobrze, że przedszkola nie idą na lep propagandy miłośników diety bezmięsnej". A przecież Instytut Żywności i Żywienia wydał pozytywną opinię o diecie wegetariańskiej w tego typu placówkach dla dzieci. Także MEN nie widzi przeszkód, aby umożliwiać chętnym korzystanie z diety bezmięsnej w przedszkolach czy szkołach.

Ja wiem najlepiej! Prawie jak w znanym filmie Sami swoi: "sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie"

Startując w wyborach prezydenckich Grodzka ośmiesza kraj!

Polak wie, kto powinien, a kto nie powinien startować w wyborach prezydenckich.

Reklamy

Niedawno do moich uszu dotarła następująca wypowiedź: "Rozumiem, że Kukiz chce być prezydentem albo Palikot, nawet ta Ogórek (sic!), ale już Ania Grodzka to pchać się nie powinna, bo tylko wstyd dla kraju przynosi na międzynarodowej arenie". Kto powiedział te słowa? Człowiek, który jako nauczyciel w szkole ponadgimnazjalnej, ma wpływ na kształtowanie poglądów młodego pokolenia. I jego podejście wcale nie jest odosobnione, przeciwnie: wydawać się może, że większość naszego społeczeństwa tak myśli na temat odmienności seksualnej czy płciowej. Podobnych przykładów, jak przywołany przed chwilą, można przytoczyć wiele.

Ja nic do gejów nie mam

Co prawda, wcześniej Grodzką wybrano do Sejmu, a w ostatnich wyborach samorządowych prezydentem Słupska została osoba deklarująca homoseksualizm, ale to raczej wyjątki potwierdzające regułę, że nie jesteśmy tak tolerancyjni, jak się nam wydaje. W Polsce człowiek tolerancyjny mówi: "Ja tam do gejów nic nie mam, ale niech za ręce trzymają się w domu".

Reklamy

Typowa definicja tolerancji stanowi, że jest to "poszanowanie czyichś poglądów, wierzeń, upodobań, różniących się od własnych". A najłatwiej jest je szanować, jeśli się o nich nie wie - w myśl powiedzenia, czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. Teletubiś z torebką też powinien mieć oddzielny program.

Na zakończenie tego w dużym pośpiechu rozwijanego tematu wspomnę jeszcze o sprawie podejścia do mniejszości narodowych i innych narodowości. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę Google hasło dowcipy o Żydach, Cyganach, Rosjanach itp. Przykładów oszczędzę.

Grafika: kwejk.pl

#Anna Grodzka