Pewne słowa, wypowiedziane w złości i nerwach odbijają się na nas do końca życia, szczególnie jeśli słyszymy je od rodziców, którzy dla dziecka są przecież całym światem. Oni nigdy nie kłamią i zawsze mają rację. Tak to wygląda w oczach dziecka, więc lepiej czasem ugryźć się w język, wziąć głęboki oddech, niż słowami skrzywdzić swoją pociechę.



Nic nie umiesz zrobić dobrze!

Nikt z nas nie lubi tego zwrotu. Wyobraź sobie, jako matka/ojciec, jak czuje się twoje dziecko słysząc takie słowa od ciebie. Jeśli zdarzyło mu się zrobić coś złego, coś zepsuć, zniszczyć, zbić- weź głęboki oddech i pomyśl, co jest ważniejsze? Potłuczona szklanka, czy twoje dziecko? Słowa, które wypowiadasz do swojej pociechy, są niczym afirmacje, które zapisują się w jej podświadomości.

Reklamy
Reklamy

Być może przez jedno twoje wypowiedziane w złości zdanie, twojemu dziecku będzie w przyszłości brakowało odwagi i wiary w siebie?



Chciałbym/chciałabym, żebyś był/a taki/a jak ... (twój brat/siostra, Tomek, Zosia, Kasia, Piotrek itp.)



Nie zyskasz nic na porównywaniu swoich dzieci do kogoś innego, a tym bardziej do rodzeństwa. Takim zachowaniem możesz spowodować niesnaski w domu. Możesz sprawić, że źle się będzie działo między dziećmi, ponieważ zaczną rywalizować i będą zazdrosne o siebie. Porównując swoją pociechy do jej kolegi/koleżanki również niczego nie osiągniesz, a dziecko może popaść w kompleksy. Każdy z nas jest inny, wyjątkowy i niepowtarzalny. Zaakceptuj to i kochaj swoje dziecko takim, jakie jest, bo jest najwspanialsze na świecie!

Jesteś gruby/głupi/brzydki.



Dzieci wierzą we wszystko, co mówią im rodzice.

Reklamy

To oni są dla nich najbardziej wiarygodnym źródłem informacji, a także i przede wszystkim źródłem miłości. Jak może się czuć dziecko, które od swojego największego autorytetu słyszy takie słowa? Nie niszcz pewności siebie, jaką twoja pociecha buduje w sobie. Wspieraj ją zawsze i nie zapomnij okazywać miłości i radości, jaką czujesz z racji tego, że jesteś jej mamą/tatą. Skupiaj się na zaletach, jakie ma twoje dziecko, zamiast podkreślać jego wady.



Mam cię dość, już cię nie kocham.



Zdarzają się sytuacje, w których dziecko wyprowadza cię z równowagi. Krzyczy, płacze, rzuca się na podłogę, bo liczy na to, że dzięki temu osiągnie to, czego chce. Kiedy pozostajesz niewzruszony, może wpaść w jeszcze większą złość, krzycząc, że już cię nie kocha. Zamiast mówić, że ty go też wytłumacz, że niczego swoim zachowaniem nie wskóra, a ty zawsze będziesz je kochać, cokolwiek nie zrobi, czy nie powie. Na pewno będzie to dla niego ważna lekcja.



Nie płacz, to nic poważnego. Nie płacz chłopaki nie płaczą. Nie bądź beksą, bo wszyscy się będą z ciebie śmiać.



To najprostsza droga do nauczenia dzieci tłumienia własnych uczuć.

Reklamy

One są tak samo albo i o wiele bardziej wrażliwe niż dorośli. Czasem myślimy, jakie problemy mogą dzieci, żyją sobie beztrosko, nie mają żadnych zmartwień itd. Nic bardziej mylnego. Ich strach, smutek, ból czy konflikty są dla nich poważnymi sprawami i takimi też powinny być dla ich rodziców. Trzeba pamiętać o tym, że dzieci nie potrafią uspokoić się same, tak jak my dorośli, gdy mierzymy się z jakąś trudną sytuacją. One potrzebują wsparcia, rady, wytłumaczenia, więc pomóż im poradzić sobie z problemem, co w przyszłości zaowocuje zdrowym podejściem, gdy będzie trzeba stawić czoła przeciwnościom.