Rządy wielu państw zachęcają obywateli do posiadania potomstwa. Powodem tej polityki jest niski przyrost naturalny.



Od stycznia 2015 roku obowiązuje w Polsce Karta Dużej Rodziny. Daje nowe ulgi dla rodzin wielodzietnych. Mogą z nich skorzystać rodziny wychowujące od trójki dzieci w wieku do 18 lat. W przypadku młodzieży uczącej się do 25 roku życia. Rodziny wychowujące dzieci niepełnosprawne mogą liczyć na ulgi bez ograniczeń wiekowych.

Z przywilejów korzystać mogą też samotni rodzice i opiekunowi zastępczy. Dotyczy to także uchodźców i cudzoziemców, mających kartę stałego pobytu lub długoterminową rezydenturę.

Reklamy
Reklamy

Zniżki dotyczą między innymi przejazdów kolejowych- 37 procent na bilety jednorazowe i 49 procent w przypadku biletów miesięcznych. Wiele instytucji kulturalnych przyłączyło się do wspierania ustawy, czego przykładem może być możliwość darmowego wstępu dla członków rodzin "większych" do parków narodowych.

Tańsze będą także paszporty. Uchwalono 75 procent zniżki dla dzieci i 50 procent dla ich prawnych opiekunów. Czy to zachęci młodych Polaków do starania się o potomstwo, okaże się z czasem? Reform tego typu jest mało i nie dotyczą tych, którzy zastanawiają się nad pierwszym, czy drugim dzieckiem. Nowa ustawa nie będzie więc dla nich zachęta.



W niektórych krajach rządy zachęcają młodych do małżeństw, co w perspektywie może podnieść przyrost naturalny. Japończycy organizują festiwal Tanabata, odpowiednik walentynek, którego uczestnicy mają okazję poznać partnera.

Reklamy

Premier Shinzo Abe na program wspomagania dzietności przeznacza rocznie 30 mln dolarów. Wskaźnik rozrodczości w tym kraju- 1,36, należy do najniższych na świecie. W wielu społeczeństwach azjatyckich organizowana jest akcja pod nazwą "gaszenie światła". Polega ona na wcześniejszym zamykaniu biur. Tak się dzieje w Korei Północnej. Największa japońska grupa biznesowa Keidanren zachęca do wcześniejszego wychodzenia z pracy. Do pierwszych zmian doszło w koncernie Canon, gdzie dni rodziny obowiązują już dwa razy w tygodniu od godz. 17.30.

W Danii za najlepszy czas na reprodukcję uznaje się wakacje. Jeśli para wybiera się na urlop w dni płodne, niektóre biura turystyczne oferują zniżki. Jeśli efektem takiego urlopu będą późniejsze narodziny dziecka, rodzice mogą liczyć na darmowe pieluchy przez okres trzech lat.

We Francji dzietność od połowy lat 90. z 1,66 do 2, co wiąże się z rozwinięciem sieci żłobków i przedszkoli, które reprezentują wysoki poziom. W podobny sposób poradzono sobie w Estonii.

"Społeczeństwa bardzo się zmieniają i ich system wartościowania także" - mówi etnolożka z Instytutu Etnologii i Antropologii Kultury UW Anna Maria Szutowicz, Polacy zdają sobie sprawę z tego, jak ważne jest potomstwo, później zapewnienie mu rodzeństwa, jednak dzisiejsze niepewne czasy, brak stabilizacji zawodowej i materialnej, do tego nie zachęcają. Młodzi potrzebują systemów wsparcia od rządów, aby mogli zgodnie łączyć życie rodzinne z zawodowym.