Reklamy
Reklamy
3

Polacy już 5 października mieli szansę awansować na MŚ 2018 w Rosji. Warunkiem było zwycięstwo naszej drużyny w starciu z Armenią oraz remis w meczu Czarnogóra vs Dania.

Reprezentacja dowodzona przez trenera Adama Nawałkę wygrała w Erywaniu 6:1. Duńczycy pokonali Czarnogórców 1:0, a zatem w niedzielnym meczu z Czarnogórą na PGE Narodowym Polacy potrzebowali remisu, by zapewnić sobie awans na mistrzostwa świata 2018 w Rosji.

Ważne jednak było zwycięstwo, które zapewniało nam co najmniej siódme miejsce w najbliższym rankingu FIFA. Ta lokata oznacza dla naszej ekipy uplasowanie się w pierwszym koszyku podczas losowania fazy grupowej mundialu.

Reklamy

Trafi do niego gospodarz imprezy, czyli #Rosja, a także siedem pierwszych drużyn październikowego notowania rankingu FIFA.

Mecz Polska vs Czarnogóra

8 października na PGE Narodowym reprezentacja Polski zagrała rewanżowy mecz z drużyną Czarnogóry. To było ostatnie spotkanie naszej ekipy w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata 2018 w Rosji. W pierwszej potyczce tych drużyn Polska pokonała Czarnogórę 2:1 (gole dla Biało-Czerwonych strzelili Robert Lewandowski i Łukasz Piszczek).

Po spotkaniach rozegranych w dniu 5 października br. podkreślano w mediach, że podopieczni Adama Nawałki będą mieć ułatwione zadanie, bo w trakcie meczu z Danią Stevan Jovetić, największa gwiazda reprezentacji Czarnogóry, zszedł z boiska z kontuzją. Ponadto ze względu na nadmiar żółtych kartek, z Polską nie zagrali ważni gracze trenera Ljubisy Tumbakovica - ostoja linii defensywnej Stefan Savić oraz prawy obrońca Marko Vesović.

Reklamy

Arbitrem niedzielnego meczu był niespełna 42-letni Włoch Daniele Orsato. Na liniach pomagali mu Riccardo di Fiore oraz Lorenzo Manganelli. Rolę arbitra technicznego pełnił Paolo Valeri. Trener Tumbakovic wymienił kilku zawodników i na PGE Narodowy wybiegła tak naprawdę druga reprezentacja Czarnogóry.

Trener #Adam Nawałka postawił na podobny skład Reprezentacji Polski co w meczu przeciwko Armenii. Jedyną zmianą jest postać kontuzjowanego Karola Linetty'ego którego w środku pola zastąpił Krzysztof Mączyński.

Od pierwszych minut spotkania Polacy grali ofensywnie. Już w szóstej minucie Krzysztof Mączyński po akcji Lewandowski-Piszczek-Zieliński dał nam prowadzenie! Chwilę później gdyby nie obrona piłki przez Wojciecha Szczęsnego, rywal znalazłby się w doskonałej sytuacji, aby wyrównać wynik meczu. Serca kibiców zadrżały.

W 16 minucie meczu Piotr Zieliński zagrał do Lewandowskiego, który idealnie podał do Kamila Grosickiego. Ten, mając przed sobą bramkarza, postawił kropkę nad "i", strzelając drugą bramkę dla biało-czerwonych.

Reklamy

W 29 minucie po dośrodkowaniu z prawej strony we własnym polu karnym skiksował obrońca AS Monaco - Kamil Glik i do piłki doszedł Jovović, ale szczęśliwie dla Polski przeniósł ją ponad poprzeczką. W kolejnych minutach obserwowaliśmy coraz groźniejsze ataki Czarnogórców. Z Polaków jakby zeszło powietrze, a my na trybunie dziennikarskiej zastanawialiśmy się - jaki jest tego powód?

Drugą połowę polska reprezentacja rozpoczęła z jedną zmianą w składzie. Boisko opuścił kontuzjowany Łukasz Piszczek, a jego miejsce zajął Maciej Rybus. Kiedy wydawało się, że piłkarze Czarnogóry przestali wierzyć w swoje możliwości, w 78 minucie dopiero co wprowadzony na boisko Mugosa przepięknym strzałem z przewrotki pokonał Szczęsnego. Zanim zdążyliśmy odetchnąć - Tomasević w 82 minucie strzałem tuż przy słupku doprowadził do remisu.

Czarnogórcy nastraszyli wszystkich na PGE Narodowym. W Kopenhadze tymczasem Dania prowadziła z Rumunią, co sprawiało, że to Duńczycy byli na pierwszym miejscu w grupie. Nerwowo było jednak tylko przez kilkadziesiąt sekund. W 85 minucie bramkę zdobył Robert Lewandowski. Mijuskovic za lekko podał do swojego bramkarza, którego wyprzedził nasz kapitan i po minięciu golkipera umieścił piłkę w bramce. Dwie minuty później Kuba Błaszczykowski mocno dośrodkował w pole karne, gdzie piłkę delikatnie musnął Lewandowski, a do własnej bramki wbił ją Stojković. Prowadziliśmy zatem 4:2.

W ostatnich minutach spotkania Piotr Zieliński zanotował uderzenie w poprzeczkę, a sytuacji sam na sam nie wykorzystał Maciej Makuszewski. Ostatecznie wynik na PGE Narodowym nie uległ zmianie. Polska pokonała Czarnogórę 4:2 i zajmując pierwsze miejsce w grupie E eliminacji wywalczyła sobie bezpośredni awans na Mistrzostwa Świata 2018 w Rosji.

Spotkanie na PGE Narodowym w Warszawie obejrzało 57538 kibiców.

Dania zremisowała z Rumunią 1:1 i zagra w barażach.

Końcowa tabela grupy E

Końcowa tabela grupy E eliminacji do Mistrzostw Świata 2018 wygląda następująco:

1) Polska 25 pkt

2) Dania 20 pkt

3) Czarnogóra 16 pkt

4) Rumunia 13 pkt

5) Armenia 7 pkt

6) Kazachstan 3 pkt

Polska podczas tych eliminacji osiem razy schodziła z boiska z tarczą, raz zremisowała i poniosła jedną porażkę. Robert Lewandowski zdobył dla naszej drużyny 16 bramek. Najwięcej asyst - bo 4 - ma na swoim koncie Piotr Zieliński. Trener Nawałka został pierwszym polskim trenerem, który awansował zarówno na Mistrzostwa Świata, jak i Europy.

Mistrzostwa Świata w Rosji rozpoczną się 14 czerwca 2018 roku meczem otwarcia w Moskwie. Losowanie grup mistrzostw odbędzie się 1 grudnia w Moskwie, a Polska będzie losowana z pierwszego koszyka! Brawo drużyna! Brawo Adam Nawałka!

Ósmy Mundial

To będą ósme Mistrzostwa Świata dla polskiej reprezentacji. Pierwszy raz wzięliśmy udział w tej imprezie w 1938 roku. nasze najlepsze wyniki w historii to dwukrotne zajęcie 3 miejsca. W 1974 roku drużyna pod wodzą legendarnego Kazimierza Górskiego wygrała z Brazylią 1:0, a w 1982 roku zespół dowodzony przez Antoniego Piechniczka pokonał Francję 3:2. Ostatni raz graliśmy na Mistrzostwach Świata 11 lat temu. Podopieczni Pawła Janasa przegrali wówczas z Ekwadorem 0:2, Niemcami 0:1, a w ostatnim meczu pokonali Kostarykę 2:1. Wszyscy liczymy na lepszy rezultat w Rosji w roku 2018!

źródło: własne Autora

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #piłka nożna