Początek sezonu 2016/2017 w Premier League był po prostu genialny w wykonaniu podopiecznych Pepa Guardioli - Manchesteru City. Obywatele gromili każdego przeciwnika, z łatwością osiągali wyniki po 3:0.

Reklamy

Niektórzy "eksperci" już na początku sezonu okrzyknęli drużynę Guardioli najpoważniejszym kandydatem na mistrza.

Pierwsza faza rozgrywek była również znakomita dla Liverpoolu, za dobrymi wynikami szła ładna gra.

Reklamy

Drużyna Jurgena Kloppa to świetna gra kombinacyjna oraz wysoki pressing. Wystarczyło spojrzeć na statystykę drużyn, które najwięcej biegają, #Liverpool oczywiście był na pierwszym miejscu.

Jak to wygląda obecnie?

Podopieczni Guardioli znacznie obniżyli loty, nie są już tak skuteczni jak na początku rozgrywek. Zajmują 5 pozycję w tabeli, tracąc do liderującej Chelsea 12 punktów. Zdarzają im się głupie wpadki, jak ostatnia z Tottenhamem, kiedy stracili dwubramkowe prowadzenie.

Dużą bolączką Obywateli jest defensywa - włącznie z bramkarzem. Claudio Bravo pracował z Guardiolą w Barcelonie, Hiszpan po przeprowadzce do Manchesteru sprzedał Joe Harta oraz ściągnął reprezentanta Chile ze swojego byłego klubu. Tłumaczył ten transfer tym, że potrzebuje bramkarza, który dobrze rozgrywa piłkę nogami. Dobrze by było, gdyby w parze z tym szły jeszcze dobre interwencje, czego jednak nie doświadczamy.

Po meczu z Tottenhamem na Facebooku krążyła statystyka - 17 celnych strzałów przeciwników na bramkę i aż 12 bramek wpuszczonych! Transfery Guardioli póki co nikogo nie przekonują - bezbarwny Nolito, kiepski ostatnio Stones, wspomniany wcześniej Claudio Bravo oraz wiecznie kontuzjowany Gundogan.

Reklamy

Jedynym transferem, który można uznać za trafiony - jest Sane.

Liverpool na ostatnie siedem spotkań wygrał jedno, z czwartoligowcem z Plymouth. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:0. Wszystko zaczęło się od sylwestra - czyżby piłkarze tak mocno zabalowali, że do tej pory nie mogą dojść do siebie?

Słabszą formę Liverpoolu można powiązać z wyjazdem Mane na Puchar Narodów Afryki, ale drużyna składa się przecież z 11 zawodników. Być może piłkarze są wycieńczeni ilością przebiegniętych kilometrów, która jest najwyższa w lidze.

Jurgen Klopp stwierdził, że nie potrzebuje transferów - choć gdy spojrzymy na ławkę rezerwowych Liverpoolu to raczej nie podzielimy jego zdania. Liverpool ma bardzo wąską kadrę, co może być głównym powodem spadku formy przy takiej intensywności gry, jaką mamy w #Premier League..

Reklamy

Będzie się działo

Jest to na pewno najciekawszy sezon ostatnich lat. Do angielskiej ekstraklasy przybyło wielu bardzo utalentowanych menadżerów. Ścisk, jaki obserwujemy w pierwszej szóstce, zapowiada naprawdę ciekawą drugą połowę sezonu.

Jedynie liderująca Chelsea wydaje się poza zasięgiem reszty stawki - w chwili obecnej jest to 9 pkt przewagi nad drugim miejscem. Być może wpływ na dobrą dyspozycję Chelsea ma fakt, iż przez większość sezonu drużyna grała tylko w lidze, ostatnio doszedł jeszcze FA Cup.

Nikogo by jednak nie zdziwiło, gdyby Chelsea spadła z pozycji lidera, w końcu nie takie scenariusze pisała już Premier League.

źródło: pilkanozna.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Manchester_City