Znana jest przyszłość Carlosa Teveza. 32-letni napastnik podpisał dwuletnią umowę z Shanghai Shenhua. Argentyńczyk będzie zarabiał prawie 35 milionów funtów rocznie, co uczyni go najlepiej zarabiającym piłkarzem na świecie. Nie może się z nim równać nawet Lionel Messi czy Cristiano Ronaldo. Co ciekawe, wielką gażę w Chinach otrzyma również Oscar. Brazylijczyk w Shanghai SIGP zarabiał będzie 470 tysięcy euro... tygodniowo.

Bogata kariera Teveza

Carlos Tevez jest coraz bliższy zakończenia swojej kariery, dlatego nikogo nie powinien dziwić fakt, że Argentyńczyk postanowił podpisać dwuletni kontrakt w Chinach. Tevez w przeszłości występował w Manchesterze United, Manchesterze City czy Juventusie.

Reklamy
Reklamy

Do Europy trafił z Corinthians, a wcześniej występował w Boca Juniors.

W 2015 roku wrócił do zespołu z Buenos Aires, w którym występował na samym początku swojej bogatej kariery. Carlos Tevez jest 76-krotnym reprezentantem Argentyny, jednak popularny "Carlitos" w barwach Albiceleste strzelił zaledwie 13 goli.

Dokąd zmierza futbol?

Czy #Chiny zawładną światowym futbolem? Na razie jesteśmy świadkami wielkiego odwrotu. Wcześniej na wyprawę do Chin decydowali się piłkarscy emeryci, jednak coraz częściej na grę w Chinach decydują się młodzi zawodnicy, którzy mogli jeszcze powalczyć w Europie o najcenniejsze trofea. Nie możemy się jednak dziwić, że zawodników kuszą tak ogromne pieniądze. Podpisanie kontraktu z jakimkolwiek chińskim klubem może zapewnić finansowe bezpieczeństwo kilku następnym pokoleniom.

Reklamy

Wielu kibiców zarzuca Chińczykom "wykupowanie najlepszych" piłkarzy, ale czy tak naprawdę to samo nie dzieje się w Europie? Niektóre angielskie kluby czy Paris Saint Germain również pozwalają sobie na płacenie absurdalnych pensji najlepszym zawodnikom. Europa nie ma monopolu na futbol, dlatego wielu zawodników bez większego zawahania będzie przenosić się do Chin. Za "Wielki Mur", gdzie występują już tacy piłkarze jak Hulk, Alex Teixeira, Paulinho czy Ramires przenosi się m.in. Carlos Tevez i Oscar. Wiele wskazuje na to, że to zapewne początek transferowych doniesień. #piłka nożna #transfery piłkarskie