Kibice z Zabrza znów mogą czuć złość i rozczarowanie. 17 kwietnia ich klub został rozgromiony przez krakowską Wisłę 3:1. Sytuacja w tabeli nie zmieniła się - wciąż zajmują w niej ostatnie miejsce, a co za tym idzie - są pierwszą drużyną przygotowującą się do ligowego spadku po tegorocznych rozgrywkach polskiej Ekstraklasy. Co najbardziej dla Górników zawstydzające, ich strata punktowa nawet nie do lidera, ale do drużyny o jedno miejsce wyżej, jest bardzo wysoka, jeśli próbujemy szacować, czy drużyna w takiej formie może uciec z pary klubów spadkowych.

Co dalej z Górnikiem?

W środę 20 kwietnia przed czternastokrotnym mistrzem kolejna potyczka. Tym razem na ich drodze stanie Podbeskidzie Bielsko - Biała - klub na względnie bezpiecznym 13 miejscu, z którego na pewno nie zamierza spaść. Mimo, że spotkanie to nie będzie klasykiem czy meczem na szczycie, dla Górników każdy mecz jest już meczem o przetrwanie. Możemy być zatem pewni, że oczy całej Polski będą zwrócone na stadion w Zabrzu. Przykro bowiem słyszeć, nawet jeśli nie jest się fanem biało - niebiesko - czerwonych, o tak złej passie utytułowanego klubu.

Czy drużyna może jeszcze powrócić na dobrą drogę?

Oczywiście póki piłka jest w grze, wszystko może się wydarzyć. Trener zabrzańskiego Górnika - Jan Żurek po ostatniej porażce ligowej powiedział "Po bramce na 2:1 zaczęliśmy grać. Nie bać się, nie chować, tylko grać w piłkę. Ale nic nie chciało wpaść". Jeśli by uznać, że o słabszych wynikach klubu decyduje pech, kibice mogą liczyć na powrót swej drużyny do gry na wyższym poziomie. Pytanie tylko, czy w Zabrzu ktoś jeszcze wierzy w złe metafizyczne moce, wpływające na drużynę. I czy moment, gdy przegrywa się 2:1 jest dobry na rozpoczęcie gry. Lepiej późno, niż wcale.

Zabrzanie na pewno udowodnią swoje wsparcie w środę - zobaczymy, czy nowy stadion zapełni się choć częściowo i czy tym razem piłkarze opuszczą murawę w koszulkach.

Wiara czyni cuda

Na pewno nie tylko kibice Górnika w środę będą trzymać kciuki za zabrzańską drużynę. Klub zajmuje przecież znaczące miejsce w historii polskiej piłki, a jego kibice - są jednymi z najwierniejszych. Miejmy więc nadzieję, że tym razem nie będą musieli opuścić stadionu z opuszczonymi głowami.

źródło: slask.sport.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#piłka nożna #Ekstraklasa