Emocje zaczęły się już dziś, bowiem właśnie w czwartek (17.03.2016) rozegrano dodatkowy konkurs w ramach odwołanego konkursu w niemieckim Titisee-Neustadt. Bezapelacyjnie zawody wygrał zdobywca tegorocznego Pucharu Świata Peter Prevc. Słoweniec tym samym pobił rekord Gregora Schlierenzauera pod względem ilości zwycięstw w jednym sezonie. Drugi był Johann Andre Forfang, a na najniższym stopniu podium, ku uciesze Słoweńców, stanął Robert Kranjec. 

Z Polskich skoczków najlepiej zaprezentował się Kamil Stoch, który ukończył zawody na 15 miejscu. Pozostali nasi reprezentanci niestety wypadli nieco gorzej. Andrzej Stękała zajął 30 miejsce, tuż za nim na 31 pozycji uplasował się Maciej Kot. 33 był Stefan Hula, 39 Dawid Kubacki, 42 Piotr Żyła, 49 Bartłomiej Kłusek. Tegoroczne zawody w Planicy, to również wielki rekord japońskiego skoczka Noriakiego Kasai, tym razem nie chodzi jednak o długość lotu, a o 500 udział w zawodach pucharu świata. Ten uwielbiany przez kibiców na całym świecie zawodnik zadebiutował w PŚ w 1988 roku... 

Tegoroczne zawody w Planicy podobnie, jak co roku wyczekiwane są przez skoczków i kibiców na całym świecie. Zatem warto zapytać - co ta Planica w sobie ma? 

Po pierwsze walka o światowe rekordy

Ci, którzy uwielbiają dalekie loty zawsze mogą liczyć w Planicy na wiele emocji. Nic dziwnego, bowiem po przebudowie jaka nastąpiła w 2014 roku, na słynnej Letalnicy można skoczyć nawet 270 metrów. Przecież wielu z nas jeszcze doskonale pamięta słynne zawody w 2005, kiedy to norweski skoczek Bjoren Einar Romoerem skoczył 239 m, chwilę później rekord ten mógł zostać pobity przez Janne Ahonena (250 metrów), Fin jednak nie ustał swojego skoku. 

Rodzinna Atmosfera 

Ta przez wielu skoczków (także polskich) porównywana jest do tej, którą odczuwa się podczas zawodów w Zakopanem. Do Planicy przyjeżdżają kibice z całego świata. Skoczkowie meldują się z całymi rodzinami. Po każdym finale organizowany jest tak zwany piknik, gdzie reprezentacji danego kraju częstują przygotowanymi potrawami regionalnymi. Krótko mówiąc, Planica to zarówno dla kibiców, ale przede wszystkim dla skoczków, jest czasem podsumowań i odpoczynku po wyczerpującym sezonie. 

W tym roku Słowenia świętuje szczególnie

A to oczywiście za sprawą zwycięzcy w klasyfikacji generalnej - Petera Prevca. Wielu przecież nadal pamięta jak w ubiegłym roku musieli w ostatniej chwili obejść się ze smakiem na rzecz Severina Freunda, który PŚ za sezon 2014/2015 zdobył nie pod względem ilości punktów (miał taką samą ilość co Peter Prevc), a ilości zwycięstw w sezonie. Zatem możemy być pewni, że w czasie Planicy 2016 Słowenia wreszcie będzie mogła oszaleć ze szczęścia. 

źródło: eurosport.onet.pl  #narciarstwo #turystyka