Prezes Lecha Poznań, Karol Klimczak stanął w obronie kibica, który został niedawno zatrzymany przez policję. "Klima" od kilku lat prowadzi doping fanów Kolejorza, ale w zeszłym tygodniu otrzymał zakaz stadionowy, dozór policyjny oraz postawiono mu zarzut krzewienia nienawiści, za co grozić może kara pozbawienia wolności do trzech lat.

Zatrzymanie po czterech miesiącach od zajścia

Sprawa jest o tyle dziwna, że "Klima" został zatrzymany cztery miesiące po popełnieniu zarzucanego mu czynu. Okrzyki, które nie spodobały się prokuraturze wznoszone były podczas spotkania ligowego z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Mecz ten odbył się 12 września zeszłego roku na Inea Stadionie przy ul. Bułgarskiej w Poznaniu. Zakończył się zwycięstwem gości 1:0, ale to akurat nie ma tu znaczenia. 

Kibice Lecha Poznań sprzeciwiali się wtedy masowemu sprowadzaniu do Europy uchodźców. "Cały stadion śpiewa z nami, wyp****ać z uchodżcami" - m.in. takie hasło niosło się po trybunach, choć nie brakowało i bardziej wulgarnych. Policja analizowała zapis z monitoringu i uznała, że "Klima" popełnił czyn krzewienia nienawiści. Czy zostanie za to ukarany? Póki co otrzymał prokuratorski zakaz stadionowy, co oznacza, że przynajmniej do czasu ogłoszenia wyroku nie wejdzie na stadion przy ul. Bułgarskiej oraz na żaden inny. 

Klub stanął w obronie kibica

W obronie kibica stanął klub, z prezesem Karolem Klimczakiem na czele. Złożył on w prokuraturze poręczenie osobiste. Podkreśla w nim, że Piotr Klimczak jest ważnym fanem Kolejorza i wielokrotnie angażował się w różnego rodzaju szczytne akcje.

Czy poręczenie osobiste prezesa Karola Klimczaka przyniesie to skutek i zakaz stadionowy dla Piotra Klimczaka zostanie cofnięty? Póki co, trudno cokolwiek przewidywać. Kibice Lecha Poznań podejrzewają, że zatrzymanie nie było przypadkowe. Przypomnijmy - policja zatrzymała "Klimę" po czterech miesiącach, a cała akcja również wzbudza wiele kontrowersji. "Klima" został bowiem zatrzymany w swoim domu z samego rana. Czy taki środek był konieczny?

Poniżej skan pisma, wysłanego do Prokuratury Rejonowej Poznań - Grunwald.

źródło: Lech Poznań

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #piłka nożna #Lech Poznań