Transseksualni sportowcy są dopuszczani do zawodów na Igrzyskach Olimpijskich już od 2012 roku, jednak wcześniejsze regulacje wymagały od zawodników przejścia pełnej operacji zmiany płci, czyli dokonania korekty narządów rozrodczych. Zawodnik, który przeszedł z płci męskiej na żeńską, gdyż tylko tych przypadków dotyczy zmiana prawa, musiał też poddać się terapii hormonalnej przynajmniej 2 lata przed rozpoczęciem Igrzysk.

Roczna terapia hormonalna przed Rio wystarczy 

Obecne zmiany w regulaminie zatwierdzone zostały przez panel ekspertów, w którego skład weszli lekarze, specjaliści ds. praw człowieka i naukowcy. Zapewnili oni, że chirurgiczna korekta płci nie ma wpływu na to, jakie wyniki osiągają sportowcy. To poziom testosteronu ma być jedynym czynnikiem, który powiązany jest ze zwiększoną wydolnością zawodników. Na Igrzyskach w Rio mogą więc startować transseksualne zawodniczki, których poziom męskiego hormonu od roku utrzymuje się poniżej normy zatwierdzonej dla płci przeciwnej. 

Sztuki walki kością niezgody

Wielu krytyków poddaje w wątpliwość słuszność decyzji w odniesieniu do sztuk walki. Obawiają się oni, że o ile w innych dyscyplinach potencjalna przewaga transseksualnych sportowców nad ich rywalami nie jest szczególnym zagrożeniem, o tyle na ringu czy macie konsekwencje takich zmian mogą być niebezpieczne dla zdrowia, a nawet życia. Za przykład podaje się tu pojedynek Fallon Fox, transseksualnej zawodniczki MMA po operacji zmiany płci, z Tamikką Brents. Walka skończyła się dla Brents uszkodzeniem oczodołu i wstrząśnieniem mózgu. Sportsmenka wyznała po przegranej, że "nigdy wcześniej nie była tak przytłoczona przez swoją rywalkę i nie czuła tak dużej przewagi siłowej, choć sama uważa się za wyjątkowo silną kobietę." Dodała jednak, że nie jest w stanie stwierdzić czy tak duże różnice między nią a Fox są związane ze zmianą płci rywalki.

Transseksualni sportowcy nie mają przewagi nad resztą zawodników - twierdzą eksperci. Czy na pewno? 

 

Wraz z kontrowersyjnym rozporządzeniem rozgorzała dyskusja na temat tego, czy sportowcy po terapii hormonalnej i ci, którzy nie poddają się takiemu leczeniu mają wyrównane szanse. Krytycy decyzji Komitetu uważają, że w wypadku osób, które zmieniły płeć z męskiej na żeńską, dużą rolę odgrywa kwestia masy mięśniowej i budowy kostnej. Według nich zawodnicy rozwijający się wcześniej w prawidłowy biologicznie sposób jako mężczyźni, niejako pozostaną z tymi cechami nawet po osiągnięciu odpowiedniego poziomu testosteronu nawet jako kobiety, po odbyciu terapii hormonalnej. Daje im to ogromną przewagę nad zawodniczkami, który urodziły się jako płeć piękna. Jednym ze znanych transseksualnych olimpijczyków jest oczywiście Caitlyn Jenner, która jako Bruce zdobyła w 1976 w Montrealu złoto olimpijskie w dziesięcioboju.

źródło: lifesitenews.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #gender #sporty walki #Igrzyska Olimpijskie