Kobe Bryant przekroczył barierę 33.000 punktów, po raz kolejny przechodząc do historii NBA. Kapitan Los Angeles Lakers, który opuścił poprzednie trzy mecze z powodu urazu ramienia, rzucił 28 punktów w 30 minut. Niestety nie udało mu się wywieźć zwycięstwa z Sacramento. "Królowie", mimo roztrwonienia 27-punktowej przewagi w drugiej połowie, wygrali 118:115. "Kobe był niesamowity. Czapki z głów. Zagrał świetny mecz i dał fanom to czego oczekiwali. Zaszczytem było bronić przeciwko niemu w jego ostatnim występie w Sacramento. To było coś czego nigdy nie zapomnę" - powiedział Ben McLemore, który przez większość meczu krył Bryanta

Podziękował fanom

On sam w pomeczowym wywiadzie podziękował fanom Kings za miłe przyjęcie, choć przez większość jego kariery byli jednymi z najmniej przychylnych w całej lidze. Nie bez powodu, wszak wiele razy byli świadkami porażek z Lakers nie tylko w sezonie regularnym, ale także w Play Offs. "Fani z Sacramento okazali mi trochę szacunku, choć przez tyle lat byliśmy dla siebie wrogami. To zawsze było wyjątkowe miejsce, nie tylko dla mnie, ale dla nich samych i miasta. Szkoda, że trzeba będzie się z nim pożegnać" - przyznał, mając na myśli nową halę zespołu Golden 1 Center, do której Kings mają się przenieść przed rozpoczęciem sezonu 2016-17.

Trzeci na liście

"Czarna Mamba", jak nazywają od lat Bryanta, jest obecnie trzeci na liście najlepszych strzelców w historii ligi (33.010). Wyprzedzają go tylko legendarny środkowy "Jeziorowców" Kareem Abdul-Jabbar (38.387) oraz Karl Malone (36.928), nota bene kolega z zespołu z sezonu 2003-04. Niestety 37-latek nie zdoła ich już wyprzedzić, ponieważ w listopadzie ubiegłego roku zapowiedział zakończenie kariery po obecnych rozgrywkach. 

W swoim 20. sezonie w NBA Kobe Bryant rozegrał 30 meczów, zapisując w statystykach średnio 17.6 punktu, 4.2 zbiórki, 3.4 asysty i jeden przechwyt w 30.5 minuty na parkiecie. Z bilansem 8-29 Lakers zajmują ostatnie miejsce w Konferencji Zachodniej, a także przedostatnie w całej NBA. Na samym dnie znajduje się Philadelphia 76ers (4-34).

Źródło: nba.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#USA #koszykówka