EURO 2016 coraz bliżej, zaś pierwszym przystankiem do Francji, po pomyślnym zakończeniu eliminacji stają się listopadowe mecze towarzyskie. Selekcjoner reprezentacji Polski Adam Nawałka rozesłał pierwsze powołania na mecze z Islandią oraz Czechami.

Lista powołanych:

Bramkarze:

  • Artur Boruc (AFC Bournemouth, Anglia)
  • Łukasz Fabiański (Swansea City, Walia/Anglia)
  • Przemysław Tytoń (VfB Stuttgart, Niemcy)
  • Wojciech Szczęsny (AS Roma, Włochy)

Obrońcy:

  • Thiago Cionek (Modena FC, Włochy)
  • Kamil Glik (Torino FC, Włochy)
  • Artur Jędrzejczyk (FK Krasnodar, Rosja)
  • Łukasz Piszczek (Borussia Dortmund, Niemcy)
  • Maciej Rybus (Tieriek Grozny, Rosja)
  • Łukasz Szukała (Osmanlıspor FK, Turcja)

Pomocnicy:

  • Jakub Błaszykowski (AFC Fiorentina, Włochy)
  • Kamil Grosicki (Stade Rennais, Francja)
  • Grzegorz Krychowiak (Sevilla FC, Hiszpania)
  • Piotr Zieliński (Empoli FC, Włochy)

Napastnicy:

  • #Robert Lewandowski (Bayern Monachium, Niemcy)
  • Arkadiusz Milik (AFC Ajax Amsterdam, Hiszpania)
  • Artur Sobiech (Hannover 96, Niemcy)

Szansa dla nowych czy ćwiczenie tego, co mamy?

Zwolennicy nowych twarzy z pewnością będą kręcić nosem na taką listę - po co czterech bramkarzy, skoro na EURO pojedzie tylko trzech? Czemu wciąż powoływany jest Thiago Cionek, który we włoskiej Serie B wyróżnia się tylko ilością żółtych kartek? Czemu nie jadą ci, którzy grają regularnie lub nawet błyszczą w swoich klubach - Salamon, Skorupski, Kupisz, Sobota, Kosecki, Mierzejewski? Przewijają się wciąż te same nazwiska, z jednym bądź dwoma wyjątkami, co z drugiej strony jest oznaką stabilizacji - Nawałka stawia na twarze, które zapewniły polskiej reprezentacji awans na francuski turniej - dojdą do tego jeszcze pewniacy z ligi polskiej - między innymi "wynalazek" Nawałki - Krzysztof Mączyński.

Ludovic kto?

Temat "farbowanych lisów" wraca niczym bumerang - im bliżej EURO, tym częściej będziemy mogli słyszeć, kto jeszcze ma ambicje, by zawalczyć o miejsce w polskiej reprezentacji. Ostatnio przypomniał o sobie pomocnik Ludovic Obraniak, grający obecnie w Maccabi Netanja, który jeszcze nie tak dawno, bo za kadencji Waldemara Fornalika, zdecydował się na rezygnację z gry w reprezentacji. Walczyć o wyjazd do Francji zamierzają jeszcze inne "farbowane lisy" - Damien Perquis i Sebastian Boenish, którzy dają o sobie znać kolejno z Kanady oraz Niemiec. Czy warto jednak zaryzykować i wprowadzać ich do całkiem sprawnie funkcjonującej maszyny, jak można teraz nazwać reprezentację Polski?

Przekonamy się o tym w starciu z Islandią - rewelacją eliminacji (13 listopada w Warszawie) i Czechami, których trudno będzie obejrzeć na żywo (17 listopada we Wrocławiu).

Źródło: 90minut.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #piłka nożna #Mistrzostwa Europy