Prezydent UEFA Michel Platini przyznał, że na 1,8 milionów euro, które otrzymał w 2011 roku od prezydenta Międzynarodwej Federacji Sportu UEFA Seppa Blattera, nie miał podpisanej umowy. „To była jedynie ustna umowa. Jak mężczyzna z mężczyzną, dżentelmeńska umowa” – powiedział Platini francuskiemu dziennikowi Le Monde

Dżentelmeńska umowa na milion

Obydwaj dżentelmeni, Sepp Blatter i Michel Platini, zostali w ubiegłym tygodniu zawieszeni przez Komisję Etyczną #FIFA właśnie za wypłatę Platiniemu z konta tej federacji prawie 2 milionów euro. Obydwaj utrzymują, że były to zaległe honoraria za pracę wykonywaną przez Platiniego dla poprzedniego pracodawcy - czyli właśnie FIFA.

Pieniądze wypłacono w 2011 roku, po 9 latach od odejścia Platiniego z FIFA. Trzy miesiące po wypłacie Platini zaapelował do państw europejskich podczas kongresu wyborczego FIFA, aby głosowali na Seppa Blattera. Komisja Etyki FIFA podejrzewa, że za prawie 2 miliony euro Blatter kupił sobie przychylność Platniego.

Platini twierdzi jednak, że to był przypadek, iż pieniądze wypłacono mu dopiero po 9 latach, „ponieważ on nigdy nie sprawdza konta”. „Nie mam obsesji na punkcie pieniędzy, byłem aktywny jako wolontariusz pracując dla Komitetu Mistrzostw Świata w 1998 we Francji. W tym czasie nie miałem żadnego przedstawiciela, ani agenta" - tłumaczy w gazecie Francuz..

Ile chcesz? Milion? Masz milion

Platini powiedział w Le Monde, że w 1998 roku przyszedł do pracy w FIFA, jako osobisty doradca Seppa Blattera. I opisuje, jak wyglądały negocjacje płacowe: Blatter: Ile chcesz? Platini: Milion. Blatter: Które? Platini: Co chcesz. Ruble, funty, dolary. Blatter: Zgoda. Milion franków szwajcarskich rocznie.

Na zarzut, że za tak ogromne pieniądze niewiele się napracował Platini się broni: "Sprawdzaliśmy między innymi różne projekty według międzynarodowego kalendarza" – mówi były piłkarz i dodaje, że oprócz tego towarzyszył Blatterowi w kilku podróżach. „Ja naprawdę wiele w tym czasie zrobiłem, dużo osób może to potwierdzić”.

Hańba! Jestem czołgany przez błoto

Były gwiazdor francuskiego i międzynarodowego futbolu uważa za haniebny fakt, iż jest „czołgany przez błoto” w dochodzeniu o korupcję w FIFA. „Co mnie najbardziej denerwuje, to to, że zostałem wrzucony do jednego worka z innymi z listy oskarżonych o korupcję" - żali się w Le Monde.

Mimo że Platini został zawieszony tuż przed wyborami nowego prezydenta FIFA, które odbędą się w lutym przyszłego roku, on sam uważa, że wciąż ma szanse, jako kandydat, być wybranym na to stanowisko. „Nie sądzę, że straciłem dużo głosów, a ci, którzy mnie znają wiedzą, że mogę patrzeć na siebie w lustro. Jestem kuloodporny”.

Udzielając wywiadu Francuz także zaryzykował, gdyż może otrzymać za to kolejne sankcje. Zgodnie z zasadami w tym czasie, kiedy Komisja Etyki FIFA rozpatruje dany przypadek korupcji, osobom podejrzanym i zawieszonym nie wolno wypowiadać się na ten temat  publicznie. Platini jednak nie respektuje Komisji Etyki FIFA, podejrzewając ją o brak obiektywizmu. 

źródło: vi.nl #piłka nożna #korupcja