„Piłka jest moją pasją, nie zajmuję się nią po to, aby się wzbogacić” – przekonuje Sepp Blatter w wywiadzie pod takim właśnie tytułem, udzielonym holenderskiej gazecie „De Volkskrant”. To pierwszy tak obszerny wywiad Blattera od czasu jego niespodziewanej dymisji z funkcji prezydenta Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej, ogłoszonej zaledwie kilka dni po reelekcji na to stanowisko pod koniec maja tego roku.

Mniej aktywny

79-letni Sepp Blatter, który związany jest z FIFA od 41 lat, przyznał, że jego zawodowa aktywność jest w tej chwili ograniczona. Przede wszystkim mało podróżuje ze względu na prowadzone przez Amerykanów śledztwo związane z podejrzeniem korupcji, do jakiej miało dochodzić w ostatnich latach w FIFA. Dwa dni przed wyborami władze FBI aresztowało w hotelu w Zürichu 7 wysokich rangą urzędników FIFA.

Sam Blatter jednak nie jest w kręgu podejrzanych, ale woli być ostrożny. „Teraz jest tak, że możesz być przesłuchany w kraju, gdzie Amerykanie mają swoje wpływy. Kilka tygodni temu Amerykanie aresztowali we Włoszech szwajcarskiego bankiera. 24 godziny później był już w Miami. Więc nigdzie nie wyjeżdżam” – powiedział holenderskim dziennikarzom prezydent FIFA.

Zapewnił, że ma zajęcie na miejscu, między innymi dogląda budowy muzeum FIFA w centrum Zürichu, pracuje również nad książką o historii futbolu, "która będzie interesująca, pełna zdjęć i anegdot".

Nie ma pałacu ani jachtu

Na zarzut, że ma opinię osoby, która wzbogaca się poprzez FIFA Sepp Blatter odpowiedział: „Ja nawet nie noszę garniturów szytych na miarę. Nie jestem ekstrawagancki”. Naciskany, że jednak on sam, jak i FIFA zapracowali na zły wizerunek odpowiedział filozoficznie: „Jednak nie na całym świecie. Zmiana wizerunku jest trudna. No cóż, cytując niemieckiego poetę: Nie możesz mieć jedynie przyjaciół”.

Pytany o majątek wyliczał. „Mam dwa mieszkania w Venthône, pomiędzy Sierre i Crans-Montana i rezydencję FIFA w Zürichu do mojej dyspozycji. Używam też apartamentu mojej córki w rodzinnym mieście Visp. Nie mam żadnych pałaców”.

Jachty? „Kocham wodę zwłaszcza pod prysznicem, ale nie jestem dobrym pływakiem, więc nie czuję się komfortowo na łodzi. Nie mam żadnego jachtu”. Luksusowe samochody? „Jeżdżę bardzo małym mercedesem, to samochód FIFA. W Visp miałem samochód, ale dałem córce”.

Wakacje? „W tym miesiącu miałem 3 dni wolnego. W sam raz. Jestem aktywnym człowiekiem. Mój ostatni prawdziwy urlop spędziłam krótko po Mistrzostwach Świata we Włoszech w 1990 roku”.

O swoim następcy

Nowy prezydent FIFA zostanie wybrany w lutym przyszłego roku. Duże szanse na objęcie tego stanowiska ma szef UEFA Michel Platini, którego Blatter oskarżył w wywiadzie o zastraszanie rodziny podczas ostatniego kongresu FIFA. W ten sposób – zdaniem Blattera – Platini próbował zniechęcić go do ponownego kandydowania.

Sepp Blatter od czasu, kiedy w 2007 roku Platini został wybrany na prezydenta UEFA, uważał Francuza za najlepszego przyjaciela. Później ich relacje znacznie się ochłodziły. „W Nyon, gdzie jest siedziba UEFA, dominuje wirus przeciwko FIFA. Już w 2008 roku na otwarciu Mistrzostw Europy zostałem posadzony na trybunach daleko w tyle” - skarży się Blatter.

Jego zdaniem nowy prezydent nic nie może w FIFA zmienić. „Kiedy zostałem wybrany na prezydenta FIFA po raz pierwszy w 1998 roku, w FIFA pracowało 34 osoby. Teraz jest ich ponad 400. Mamy kontrakty zawarte do 2028 roku. Nikt tego nie może zmienić. Może zmienić kilka osób, ale to tak jak w klubie. Możesz zastąpić dyrektora technicznego Ajaxu, ale nie możesz wysłać wszystkich graczy do domu” – powiedział holenderskim dziennikarzom Sepp Blatter..

Źródło: volkskrant.nl #piłka nożna #Holandia