Każdemu polskiemu kibicowi Jakub Błaszczykowski kojarzy się z Borussią Dortmund. Słusznie, bo Polak przez bardzo długi czas był opoką klubu z Signal Iduna Park. Teraz sytuacja może się diametralnie zmienić, bo władze BVB myślą o sprowadzeniu nowego gracza. I to takiego, który ma za sobą przeszłość w samym Bayernie Monachium!

Wspaniała historia - nie tak odległa

Obserwatorzy Bundesligi z pewnością pamiętają, jak polski skrzydłowy był jednym z pierwszych, którym Juergen Klopp zaufał podczas budowania nowej, wielkiej Borussii. Polak zdobywał serca fanów znakomitą szybkością oraz bardzo solidną grą. Jego charakter i waleczność były czymś niezwykłym dla klubu. Oddanie zaowocowało dwukrotnym zdobyciem mistrzostwa Bundesligi. Popularny "Kuba" wraz z Łukaszem Piszczkiem i Robertem Lewandowskim stanowił słynne "Polskie trio z Dortmundu". Trener Klopp wielokrotnie wychwalał swoich podopiecznych, szczególnie tych z polskimi paszportami. Dziennikarze w Niemczech śmiali się, że przewaga BVB nad innymi to skutek... niezrozumiałego polskiego języka, jakim posługują się polscy zawodnicy w Borussii. To wszystkie działo się nie tak dawno - zaledwie dwa sezony temu.

Złota epoka minęła

Po dwóch bardzo owocnych sezonach, okraszonych trofeami nadszedł czas posuchy. To był jednocześnie początek całkowitej dominacji Bayernu Monachium w lidze niemieckiej. Robert Lewandowski, wielka gwiazda, zespołu wybił się zdecydowanie w porównaniu do swoich rodaków. W polskiej reprezentacji narodowej szalał kryzys. Nikt nie rozumiał, jakim cudem Polacy nie mogli znaleźć wspólnego języka w kadrze. Czas pokazał, że zdrowie też nie jest przychylne naszym rodakom w Dortmundzie. Po zakończeniu sezonu 2012/2013 Łukasz Piszczek podjął się operacji, która wykluczyła go z gry na prawie pół roku. Z kolei Błaszczykowski był stale trapiony przez drobne urazy. Najgorsze jednak miało dopiero nadejść. Tuż na początku rundy wiosennej w sezonie 2013/2014 polski skrzydłowy doznał ciężkiej kontuzji.

Długa kontuzja początkiem złej ery

Przerwa Błaszczykowskiego trwała prawie osiem miesięcy. Kibice bardzo długo czekali na powrót swojego ulubieńca. Człowieka, który jak nikt oddaje się drużynie i zawsze walczy do końca. Kiedy już bolesny uraz ustąpił i skrzydłowy BVB był w stanie pojawić się na boisku, jego szczęście trwało zaledwie chwilę. Od razu doznał kolejnego urazu, który wyłączył go z gry na ponad 5 tygodni. Co gorsza, lista kontuzji Błaszczykowskiego jest bardzo długa. Łącznie przez drobne urazy Polak opuścił od tamtego czasu blisko 25 kolejek ligowych. 

Szwajcar lekiem na całe zło?

Władze Borussii Dortmund wydają się mieć rozwiązanie na problemy z polskim skrzydłowym, bo wiele wskazuje na to, że Polak po prostu opuści klub. Ale kto miałby go zastąpić? Niemiecki "Bild" donosi, że w kręgu zainteresowań władz Borussii znajduje się zawodnik Interu Mediolan, Xherdan Shaqiri. Warto dodać, że jest to były piłkarz Bayernu Monachium. Niestety, na Allianz Arena nie potrafił on stać się piłkarzem pierwszej jedenastki. Czy ewentualne przenosiny do Dortmundu wyszłyby mu na dobre? Po odejściu z Monachium nie idzie mu najlepiej. W Interze również nie może zagrzać miejsca. W Borussii z pewnością nie byłby zwykłym zawodnikiem, który czasem zagra a czasem nie. Na Signal Iduna Park potrzeba ożywienia. Nie trzeba wspominać, jak wiele osób zachwycało się jego dryblingami za czasów gry w Bayernie. Obsadzenie nim prawego skrzydła w zespole Thomasa Tuchela z pewnością miałoby bardzo ciekawe skutki. Kto wie, może w BVB Szwajcar odnajdzie się na nowo? Zatem należy się spodziewać, że najbliższe dni będą dla Polaka decydujące. Jeśli "Kuba" opuści BVB, w Dortmundzie nie będzie już ani polskiego trio, ani polskiego duetu.

Źródło: bild.de #Bundesliga #Niemcy